Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Bateria Europy

Bateria Europy. Norwegia nie chce się dzielić swoją ropą, gazem i pieniędzmi

Dziś Norwegia jest głównym dostawcą ropy naftowej i gazu do Europy. Dziś Norwegia jest głównym dostawcą ropy naftowej i gazu do Europy. Getty Images
Europa wzywa Norwegów, aby w obliczu wojny w Ukrainie zwiększyli dostawy gazu ziemnego i obniżyli stawki. A Norwegowie debatują nad granicami solidarności.
Od lat toczy się dyskusja, czy Norwegia naprawdę musi być baterią Europy, czy musi budować wielkie elektrownie wiatrowe, które zapewnią bezpieczeństwo energetyczne UE, ale niszczą jej własną przyrodę.PantherMedia Od lat toczy się dyskusja, czy Norwegia naprawdę musi być baterią Europy, czy musi budować wielkie elektrownie wiatrowe, które zapewnią bezpieczeństwo energetyczne UE, ale niszczą jej własną przyrodę.

Dziennik „Financial Times” napisał niedawno to, o czym nieoficjalnie dyskutowano w przemyśle energetycznym od kilku miesięcy: „Już czas, by Europa poprosiła Norwegię o obniżenie cen gazu”.

Redaktor argumentował, że Norwegia jest stabilnym i godnym zaufania dostawcą. A taki gest byłby wyrazem solidarności z krajami stojącymi w obliczu recesji. Ponadto w interesie samej Norwegii powinno być dostosowanie się do możliwości rynku, bo na dłuższą metę jej też są potrzebni wypłacalni kontrahenci.

Polityka 40.2022 (3383) z dnia 27.09.2022; Świat; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Bateria Europy"
Reklama