Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Europejki ścinają włosy solidarnie z Irankami. Ale Zachód też ma problem z chustami

Protest przed ambasadą Iranu w Madrycie Protest przed ambasadą Iranu w Madrycie Juan Medina / Forum
Iranki w kraju i diasporze w geście protestu strzygą włosy na krótko. Podobnie kobiety na całym świecie, zwłaszcza w Europie. Włosy, których nie ma, nie mogą obrażać islamu, prawda?

Obowiązek noszenia chusty w Iranie wprowadzono po rewolucji islamskiej w 1979 r. To symboliczne: w 1936 szach Reza Pahlavi wprowadził kontrowersyjny zakaz zakładania chust, który – bywało – egzekwowano siłą w imię modernizacji i okcydentalizacji kraju. Nakaz noszenia chusty stał się oznaką zwycięstwa szyickich rewolucjonistów – niestosowanie się do niego traktowane jest jako prowokacja i przestępstwo przeciw islamowi, a wymierzane kobietom kary za zdjęcie hidżabu w miejscu publicznym, choć rzadkie, sięgają od pół roku więzienia do ponad 30 lat.

Ścięte włosy nie mogą obrażać islamu

W Koranie słowo hidżab pojawia się zaledwie kilka razy i w większości przypadków dotyczy bariery duchowej (właśnie w ten sposób interpretują hidżab współczesne muzułmanki będące zwolenniczkami chusty: ma pomagać w utrzymywaniu duchowej czystości w życiu codziennym). Koran ani razu nie wskazuje wprost obowiązku noszenia chust. Tak naprawdę jest to głębszy i starszy problem. Wszystkie tzw. religie Księgi przywiązują ogromną wagę do kobiecych włosów, nakazując ich zakrywanie lub ścinanie w dniu ślubu. Mają bowiem rodzić pokusy cielesne u mężczyzn, od których nie oczekuje się jednak panowania nad popędami – to kobieta ma „nie wodzić na pokuszenie”.

We współczesnym Iranie kobietom pomaga w tym ciężkim zadaniu policja obyczajowa. Nie chodzi nawet o samo noszenie chusty, ale o to, by przykrywała nieszczęsne włosy wystarczająco dokładnie. Mahsa Amini, 22-letnia Iranka, która zmarła, gdy funkcjonariusze zgarnęli ją na komendę (najpewniej wskutek pobicia, choć władze przekonują, że z przyczyn naturalnych), miała mieć właśnie „nieprawidłowo założony” hidżab. To znaczy było widać kilka kosmyków.

Dlatego Iranki w kraju i diasporze w geście protestu strzygą włosy na krótko. Włosy, których nie ma, nie mogą obrażać islamu, prawda?

Wybór ma należeć do kobiety

Do protestów przyłączają się kobiety na świecie, przede wszystkim w Europie. Instagram obiegają filmiki, na których znane francuskie aktorki ścinają pojedyncze kosmyki, oddając hołd zmarłej dziewczynie. Publicznie włosy ścinają też polityczki: szwedzka eurodeputowana Abir Al-Sahlani podczas środowej debaty o sytuacji w Iranie w europarlamencie, belgijska minister spraw zagranicznych Hadja Lahbib, dwie belgijskie posłanki Darya Safai i Goedele Liekens. Ścinanie włosów odbywa się także podczas protestów w europejskich stolicach: Londynie, Paryżu, Madrycie, Warszawie.

Gest ścięcia choćby kosmyka przeciwko drakońskim prawom dotyczącym hidżabu w islamskich państwach wyznaniowych pozwala poniekąd wyminąć toczący się w krajach zachodnich spór o chusty. Szczególnie gorący we Francji, gdzie konstytucyjna laickość państwa wiąże się z zakazem eksponowania symboli religijnych w przestrzeni publicznej, a chusta jest za taki uznawana. Od początku naszego stulecia trwa zażarta dyskusja, która czasami przybiera kuriozalny obrót, jak wprowadzony niedługo przed pandemią zakaz noszenia na plażach tzw. burkini, czyli kostiumu zasłaniającego całe ciało. Zakaz chust wypycha z rynku pracy dziewczyny z religijnych rodzin, które nalegają na ich noszenie dla „honoru”, ale też stawia w trudnej sytuacji wierzące i praktykujące muzułmanki, dla których hidżab to wybór.

W innych krajach zachodnich przepisy są mniej drakońskie, ale chusta budzi spore emocje, stając się punktem wyjścia do dyskryminacji. Jak to ujmują francuskie feministki muzułmanki: albo chcą cię ubierać, albo chcą cię rozbierać, ale zawsze chodzi o to, by wybór nie należał do ciebie.

Według agencji Reutera do piątku wieczorem protesty w Iranie przyniosły żniwo 150 ofiar śmiertelnych (w tym wielu kobiet, a nawet nastolatek), są też setki rannych. Liczba aresztowań idzie w tysiące. Irański rząd przedstawia protesty jako inspirowany przez Zachód – głównie USA i Izrael – atak piątej kolumny. Eksperci i analitycy na razie nie przewidują obalenia reżimu ajatollahów.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną