Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Świat

Czerwony dwór

Chiny idą tą samą drogą co Rosja Putina. Nie łudźmy się, że to się kiedyś zmieni

„KPCh przestała gonić Zachód. Zaczęła twardą rywalizację i wzmacnianie autorytaryzmu.” „KPCh przestała gonić Zachód. Zaczęła twardą rywalizację i wzmacnianie autorytaryzmu.” Lintao Zhang / Getty Images
Desmond Shum, chiński miliarder i dysydent, o tym, jak partyjni dygnitarze wzięli we władanie państwo chińskie i jego obywateli. I o tym, że władzy nie oddadzą.
Desmond Shum i Whitney DuanArchiwum Desmond Shum Desmond Shum i Whitney Duan

Desmond Shum i jego była żona Whitney Duan to złote dzieci „chińskiego cudu”. Shum urodził się w Szanghaju (1968 r.), wychował w Hongkongu, wykształcił w USA. Należy do grupy chińskich miliarderów, którzy wystartowali od zera, a na przełomie XX i XXI w. zbili fortuny dzięki rynkowym reformom Deng Xiaopinga. Nie rynek dał im jednak bogactwo, lecz guanxi – sieć relacji z ludźmi władzy zapewniającymi ochronę i dostęp do transakcji z państwowymi firmami. Mistrzynią guanxi była Whitney, która zaprzyjaźniła się z żoną premiera Wen Jiabao i nazywała ją Ciocią Zhang.

Polityka 43.2022 (3386) z dnia 18.10.2022; Rozmowa Polityki; s. 23
Oryginalny tytuł tekstu: "Czerwony dwór"
Reklama