Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

235. dzień wojny. Fala w rosyjskim wojsku to nie przelewki. Sołdat ma się bać

Żołnierz musi wykonywać rozkazy i zachowywać się tak, jak od niego oczekują dowódcy. Żołnierz musi wykonywać rozkazy i zachowywać się tak, jak od niego oczekują dowódcy. Aleksander Polyakov / Russian Look / Forum
Wszyscy się zastanawiamy, kiedy upadnie morale rosyjskich wojsk. Wydaje się, że dowódcy jeszcze trzymają żołnierzy w ryzach. Paradoksalnie cała nadzieja – Ukraińców, rzecz jasna – w mobilizacji i rekrutach.

Rosjanie uporczywie próbują odzyskać pozycje, prowadząc silne kontrataki w kilku rejonach. Pod Kreminną (obwód ługański) kontratakowali w stronę Nowosadowych i Tern, ale zostali odparci. Z kolei dalej na północ, w okolicy Swiatowego, Ukraińcy powolutku wgryzają się w obronę przeciwnika. Przesunęli się tu nieco za wsie Stelmachiwka i Perszotrawnewe, ale są to niestety niewielkie zyski. Wygląda to bardziej na poprawę własnego położenia niż zakrojone na szerszą skalę działania ofensywne. Ukraińskie wojska unikają dramatycznych szturmów, w których mogłyby ponieść spektakularne straty (inaczej niż Rosjanie). Teraz przejdą zapewne do rozmiękczania wroga ogniem artylerii i z pomocą amunicji krążącej.

Reklama