Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Lula z popiołów

Lula powstał z popiołów. Ale bolsonaryzm w Brazylii nie znika

Zwolennicy Luli w Rio de Janeiro. Zwolennicy Luli w Rio de Janeiro. Mauro Pimentel/AFP / EAST NEWS
Chciano mnie pogrzebać żywcem, ale oto jestem – powiedział po wyborczym zwycięstwie Lula da Silva, nowy-stary prezydent Brazylii.
Bolsonaro i jego koalicjanci będą sabotować nowy rząd. Mają przecież większość w kongresie. Na fot. zwolennik ustępującego prezydenta Jaira Bolsonaro.AP/EAST NEWS Bolsonaro i jego koalicjanci będą sabotować nowy rząd. Mają przecież większość w kongresie. Na fot. zwolennik ustępującego prezydenta Jaira Bolsonaro.

Wraca do władzy po 12 latach, naznaczonych końcem gospodarczej bonanzy, kryzysem zaufania do Partii Pracujących, którą zakładał, impeachmentem swojej następczyni Dilmy Rousseff, a przede wszystkim faszyzującym populizmem ostatnich czterech lat, który ucieleśnia odchodzący prezydent Jair Bolsonaro. I powrotem plagi głodu.

W wyborach prezydenckich w Brazylii, które 30 października wygrał Luiz Inacio Lula da Silva, nie chodziło o wysokość podatków, spór o rolę rynku i państwa, wybór między lewicą a prawicą.

Polityka 46.2022 (3389) z dnia 08.11.2022; Świat; s. 47
Oryginalny tytuł tekstu: "Lula z popiołów"
Reklama