Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

333. dzień wojny. Zakapiory z Grupy Wagnera. Są dwie wiadomości, obie złe

Ruiny Bachmutu, styczeń 2023 r. Ruiny Bachmutu, styczeń 2023 r. LIBKOS / Associated Press / EAST NEWS
W walkach o Sołedar i Bachmut najważniejszą rolę odgrywa prywatna armia, od niedawna firma, a wcześniej stowarzyszenie CzWK „Wagner”. To kolejna zadziwiająca historia, zwłaszcza że tego rodzaju organizacje są w Rosji… nielegalne!
.Karolina Żelazińska/Polityka .

Walki o Bachmut i Sołedar przyniosły obu stronom potężne straty. Nawet w samej Grupie Wagnera mówi się o ok. 26 tys. rekrutach, którzy ubyli z szeregów: zabitych lub okaleczonych na tyle, że nie są zdolni do dalszych działań bojowych. To niemal wyłącznie dawni więźniowie, zwerbowani przez ludzi Jewgienija Prigożyna, notabene bez żadnej podstawy prawnej, ale to jest Rosja właśnie. Jeśli komuś wolno, to wolno, a maluczkim od tego wara. Tak funkcjonują państwa dyktatorskie. Ludzi werbowano na zasadzie: sześć miesięcy służby i amnestia. A sama amnestia też bez podstawy prawnej. Ale najważniejsze, że działa. Zadziałała podobno w przypadku 106 rekrutów, bo tylko tylu z owych 26 tys. „zużytych” zdołało przetrwać na froncie pół roku, nie zginąć lub nie dać się okaleczyć w stopniu uniemożliwiającym dalszą służbę. Trudno przecież jechać do ataku na wózku i z kałachem w ręku.

Amerykanie ujawnili, że straty Rosjan według ich ocen wywiadowczych sięgają 188 tys. zabitych i rannych, przy czym część rannych po rekonwalescencji wróciła do szeregów. Jednocześnie gen. Mark A. Milley, przewodniczący Połączonego Komitetu Szefów Sztabów Sił Zbrojnych USA, powiedział, że straty bezpowrotne wynoszą „dobrze ponad 100 tys.”, a to oznacza zabitych i rannych niezdolnych wrócić na front lub pozostających w ukraińskiej niewoli.

Bitwa o Sołedar i Bachmut pochłonęła wiele ofiar mimo wszystko głównie po stronie Rosji, ale po stronie ukraińskiej też. Niemiecki wywiad ujawnił, że w walkach o Sołedar w grudniu straty Ukraińców szły w trzycyfrowe liczby zabitych dziennie. Dane te się podważa, ale mogą być co najmniej zbliżone do prawdy.

Reklama