Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Czy Putin już zaczął?

Czy Putin już zaczął? Proporcja sił tym razem sprzyja Rosji

Ukraińskie wojska w okolicach Bachmutu. Ukraińskie wojska w okolicach Bachmutu. Evgeniy Maloletka/AP / EAST NEWS
Ukraińscy przywódcy dostają z Zachodu ostrzeżenia, że rosyjskie oddziały zbierają się przy granicy i mogą ruszyć lada dzień, najprawdopodobniej z północy – na Sumy i Charków.

Na wschodnim froncie widać ożywienie. Rosjanie atakują od Swatowego i Kreminny w obwodzie ługańskim, przez okrążany od miesięcy Bachmut, po Wuhłedar na południowy zachód od Doniecka. To linia długości ponad 100 km. Od dawna rosyjskie działania ofensywne nie toczyły się na tak rozległym obszarze.

Wygląda to na znane z sowieckiej doktryny rozpoznanie bojem, szukanie słabych punktów lub próbę zdezorientowania przeciwnika i odkrycia planu obrony. Zaangażowane dziś siły rosyjskie są za słabe na decydujące przełamanie. Brak uderzeń lotnictwa, rakiet oraz przygotowania artyleryjskiego. Nie widać też, by z głębokiego zaplecza podciągane były jednostki logistyczne, co zawsze jest zapowiedzią poważnej ofensywy. Ale ukraińscy przywódcy znowu dostają z Zachodu ostrzeżenia, że rosyjskie oddziały zbierają się przy granicy i mogą ruszyć lada dzień, najprawdopodobniej z północy – na Sumy i Charków.

Zadaniem Ukraińców będzie odparcie ewentualnej ofensywy Rosjan, a dopiero jako drugi krok – kontruderzenie. Tym razem proporcja sił jest niekorzystna dla Ukrainy. Rosja zgromadziła w trakcie trwającej już pół roku mobilizacji minimum 300 tys. nowych żołnierzy. Z tej liczby tylko kilkadziesiąt tysięcy trafiło do tej pory na front, by utrzymać dotychczasowy jego przebieg. Rosyjski żołnierz jest słabiej wyszkolony i gorzej wyposażony niż rok temu, ale może go być trzykrotnie więcej.

Ukraińska armia też jest dziś liczniejsza, ale – podobnie jak rosyjska – utraciła część najlepszych jednostek. A po rosyjskiej mobilizacji nie będzie mieć wystarczającej przewagi liczebnej na wszystkich kierunkach. Skutki mogą być takie jak przed rokiem, gdy niedociążony przez Ukrainę południowy odcinek starć – wobec konieczności obrony Kijowa – padł stosunkowo łatwo łupem agresorów.

Polityka 7.2023 (3401) z dnia 07.02.2023; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Czy Putin już zaczął?"
Reklama