Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Cugle Macrona

Na co liczy Macron, rozpisując wybory? Brzmi to jak gambit, czyste szaleństwo

Emmanuel Macron Emmanuel Macron Ludovic Marin/AFP / EAST NEWS
Dla prezydenta Francji wyniki eurogłosowania okazały się katastrofalne. Natychmiast rozwiązał Zgromadzenie Narodowe. Kraj czeka błyskawiczna kampania wyborcza.

Przedterminowe wybory odbędą się już 30 czerwca i 7 lipca. Zdecydował sukces Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, które z 31,4 proc. głosów zdobyło 30 miejsc w Parlamencie Europejskim. Ugrupowanie Emmanuela Macrona, Renaissance, nie dobiło nawet do połowy tego rezultatu (14,6 proc. głosów, 13 mandatów), tylko minimalnie prześcigając socjalistów odradzających się pod wodzą charyzmatycznego Raphaëla Glucksmanna.

Czy takie wyniki wymuszały na Macronie rozwiązanie Zgromadzenia? Niekoniecznie. Aż do ostatniego weekendu dysponował większością parlamentarną, choćby nawet chwiejną. W pierwszych komentarzach o „szarpnięciu cugli” przeważała opinia, że górę wzięło zmęczenie sytuacją. Kadencja prezydenta potrwa jeszcze do 2027 r., a wyglądało na to, że nie będzie on już w stanie przeprowadzić żadnej znaczącej reformy. Dlatego „lepiej pisać historię, niż jej ulegać” – jak bombastycznie oświadczył Macron.

Paryska giełda zareagowała spadkami. Dawno za nami jest już moment oszałamiającego sukcesu młodego Macrona w 2017 r., gdy mało doświadczony polityk rozniósł w debacie telewizyjnej Marine Le Pen i zwyciężył w głosowaniu stosunkiem 66 do 34. W wyborach do Zgromadzenia Narodowego ugrupowanie Macrona zdobyło 49 proc. głosów, czyli 351 z 577 mandatów. Wynik na miarę generała Charles’a de Gaulle’a.

Później było tylko gorzej. W wyborach prezydenckich w 2022 r. Macron znów pokonał Le Pen, ale już stosunkiem 59 do 41. A jej partia z dużym poparciem weszła do parlamentu i rozpoczęła ocieplanie wizerunku. Nie było to trudne, albowiem skrajna lewica wybrała drogę awantur i happeningów. Na jej tle politycy skrajnej prawicy jawili się jako poważniejsi kandydaci.

Le Pen podjęła wówczas dwie strategiczne decyzje. Po pierwsze, przestała udawać intelektualistkę.

Polityka 25.2024 (3468) z dnia 11.06.2024; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Cugle Macrona"
Reklama