Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Partia armia

Po wojnie Ukraińcy zrzucą mundury. I co dalej? Weteranów będą miliony, system jest zepsuty

Obwód charkowski, ćwiczenia strzeleckie żołnierzy „Chartii” Obwód charkowski, ćwiczenia strzeleckie żołnierzy „Chartii” Viacheslav Madiievskyi/Ukrinform/NurPhoto / Getty Images
Ta wojna kiedyś się skończy. Co się wtedy stanie z ponadmilionową armią obrońców Ukrainy? Wrócą do domów czy zechcą walczyć dalej – tym razem w polityce?

Po ciężkiej zimie okopy toną w rozmiękłym błocie. Żołnierze, kiedy nie strzelają, nie kryją się przed rosyjskimi ostrzałami i dronami, rozmawiają. Okopy uwielbiają mówić o polityce, zawsze z potężną dawką sarkazmu: – Dowódco, mówią, że będą wybory. – Kiedyś na pewno. – Jak będziemy głosować, skoro od pół roku siedzimy w okopie? – Przez radiostację! – I kto będzie na liście? – Tylko Zełenski! – Ach, to nam ułatwia sprawę. Dialog miał miejsce w zeszłym tygodniu w obwodzie charkowskim, pod Kupiańskiem, gdzie trwają ciężkie walki o miasto.

System

Pytanie, czy gdy wszystko się skończy, „okopy” nie zechcą wyjść z loży szyderców i włączyć się do politycznego procesu. W sumie byłoby to bardzo logiczne. – Przecież Siły Zbrojne Ukrainy składają się dziś w przeważającej mierze z ludzi, którzy wcześniej byli cywilami. Większość z nich najpewniej będzie chciała wrócić do zwykłego życia, którego częścią jest polityka. A autorytet osób, które walczyły na froncie, będzie bardzo wysoki w pierwszych powojennych wyborach – tłumaczy w rozmowie z POLITYKĄ Serhij Tachmazow, oficer służący na Donbasie, w cywilnym życiu dziennikarz i reżyser.

W ukraińskim rządzie jest ministerstwo ds. weteranów. Według szacunków resortu, gdy zakończy się wojna, liczba weteranów oraz ich rodzin będzie się wahała między 5 a 6 mln osób. To blisko jedna szósta populacji. Ministerstwo konstruuje więc państwowy program, który ma obejmować rehabilitację medyczną, psychologiczną, zapewnienie mieszkania, edukację, zatrudnienie oraz rozwój przedsiębiorczości wśród zdemobilizowanych.

Program będzie działał, jeśli politycy nie rozkradną pieniędzy, czyli szanse są niewielkie – mówi Wasyl, który od 2023 r.

Polityka 12.2026 (3556) z dnia 17.03.2026; Świat; s. 48
Oryginalny tytuł tekstu: "Partia armia"
Reklama