Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Ja, dezerter

Dezerterów z rosyjskiej armii są tysiące. Wśród nich Ilia. „Rozebrali mnie do naga i przywiązali do drzewa”

Ilia Stanisławowicz Jełochin, ps. Vasques, były rosyjski żołnierz, wcielony przymusowo do oddziału Somali Ilia Stanisławowicz Jełochin, ps. Vasques, były rosyjski żołnierz, wcielony przymusowo do oddziału Somali Archiwum Pawła Reszki
Rosjanina Ilię za to, że nie chciał wojować, rozebrali do gołego, przywiązali do drzewa i gwałcili pałką. Zrozumiał, że albo ucieknie, albo go wyzerują, czyli zabiją.

Dezerterów z rosyjskiej armii liczy się w dziesiątkach tysięcy. Wywiad wojskowy Ukrainy rok temu opublikował 36 tys. nazwisk rosyjskich żołnierzy, wobec których toczą się sprawy karne związane z dezercją lub samowolnym opuszczeniem oddziału. Podobne listy wyciekają z rosyjskich okręgów wojskowych i dużych jednostek. Stworzone na tej podstawie szacunki mówią o blisko 50 tys. dezerterów. Ilia Stanisławowicz Jełochin jest jednym z nich.

Czytaj też: Listonosz śmierci. „Z przykrością informuję, że pani mąż…”. Tak wygląda wojna daleko od frontu

Samowolka

Kiedy wybuchła wojna, miał 31 lat. Mieszkał na Uralu, w 60-tysięcznym Kungurze. Nauczyciel nauczania początkowego, a po godzinach człowiek artystyczny: model, tancerz, autor piosenek w stylu rap. Jedna z nich była sprzeciwem wobec wojny: „Niech będzie przeklęta wojna, każdy, kto ją zaczął, niech będzie przeklęty Putin”. Takich władze najbardziej lubiły posyłać w okopy. Być może dlatego już we wrześniu 2022 r. dostał wezwanie. Uważał jednak, że jest bezpieczny, bo miał zaświadczenia, że nie nadaje się do wojska: astma i choroba nerek.

Mimo to oficerowie z komisji uzupełnień przyjeżdżali do domu rodziców, gdzie nie mieszkał, ale był zameldowany. Ojciec był za tym, by Ilia sam się zgłosił: „Musisz, synku, bronić ojczyzny!”. Ale Ilia żył jak dawniej, ożenił się nawet z przypadkowo poznaną, starszą o 18 lat Eleną.

Ilia mówi, że między nimi zaiskrzyło, ale przyznaje, że był też inny motyw: – Chciałem w końcu mieć żonę, bo w mieście już o mnie gadali.

Polityka 14.2026 (3558) z dnia 31.03.2026; Świat; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Ja, dezerter"
Reklama