Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Węgry wracają

Węgry wracają. Magyar zmiótł Orbána, ale to dopiero początek. Musi rozbić jego mafijne kryptopaństwo

Péter Magyar i jego zwolennicy świętują po ogłoszeniu częściowych wyników w Budapeszcie. Péter Magyar i jego zwolennicy świętują po ogłoszeniu częściowych wyników w Budapeszcie. Marton Monus/Reuters / Forum
Péter Magyar na czele opozycyjnej partii Tisza wygrał wybory na Węgrzech. Jego ugrupowanie zdobyło konstytucyjną większość i zamierza rozmontować system Viktora Orbána.
Pomocnik Historyczny, Polacy i WęgrzyPolityka Pomocnik Historyczny, Polacy i Węgrzy

Spełnił się najbardziej optymistyczny scenariusz opozycji. Nowy rząd będzie mógł zmienić konstytucję, zdemontować system Viktora Orbána i uczynić Węgry na powrót krajem praworządnym i demokratycznym. A wszystko to dzięki niezwykłej charyzmie lidera opozycji, wyjątkowej mobilizacji społeczeństwa, zwłaszcza młodych wyborców, i rekordowej, niemal 80-procentowej frekwencji. Węgry wracają do Europy.

Orbán już w niedzielę wieczorem uznał swoją porażkę i pogratulował Magyarowi. „Będziemy służyć naszemu krajowi nawet w opozycji” powiedział w centrum konferencyjnym Bálna na lewym brzegu Dunaju. Wcześniej rzecznik prasowy jego rządu Gergely Gulyás stanowczo odrzucił sugestie, jakoby rząd miał się sprzeciwić woli narodu, a związany z Fideszem prezydent Tamás Sulyok oświadczył, że wybory przeprowadzono prawidłowo. – Polski ekspres dojechał na Węgry – mówi mi znany komentator polityczny András Vágvölgyi. – Mamy Warszawę w Budapeszcie.

Tisza będzie mieć 138 posłów w 199-osobowym parlamencie, Fidesz zaś 55. Do parlamentu weszła też skrajnie prawicowa Moja Ojczyzna (Mi Hazánk), która zdobyła 6 mandatów. Premierowi nie pomogło poparcie ze strony Trumpa ani ubiegłotygodniowa wizyta wiceprezydenta USA J.D. Vance’a w Budapeszcie. – Węgrzy nie interesują się sprawami zagranicznymi, a Trump nie jest dla nich żadnym autorytetem – uważa Vágvölgyi. Zdaniem wielu ekspertów poparcie Waszyngtonu wręcz zaszkodziło Orbánowi.

Czytaj też:

Polityka 16.2026 (3560) z dnia 14.04.2026; Temat z okładki; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Węgry wracają"
Reklama