Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

1511. dzień wojny. Rosja jest bezradna wobec dronów. Dlaczego obrona nie działa?

Ukraińscy żołnierze z dronem, kwiecień 2026 r. Ukraińscy żołnierze z dronem, kwiecień 2026 r. Smoliyenko Dmytro/Ukrinform/Abaca / East News
Ukraińskie bezzałogowce regularnie uderzają w kluczowe obiekty w Rosji – od infrastruktury paliwowej po instalacje wojskowe. Moskwa wciąż ma problem, by skutecznie je wykrywać i zatrzymywać.

Belgia i Hiszpania zadeklarowały, że każda z nich udzieli Ukrainie pomocy wojskowej wartej miliard euro, w tym przekaże kolejne samoloty F-16 wycofane z Sił Powietrznych Belgii, a także systemy obrony powietrznej, artylerię i drony.

Od początku roku FSB przypuszcza ofensywę w internecie, obejmującą blokowanie protokołów VPN, naciski na platformy w celu filtrowania ruchu oraz zablokowanie Telegrama. Jej skutkiem mogła być potężna awaria systemu bankowego w Rosji z 3 kwietnia, która zmusiła ludzi do czasowego korzystania wyłącznie z gotówki. Cyfrowe represje ujawniły wyraźne pęknięcia w obozie władzy – spory dotyczą tempa i zakresu ograniczeń, a zbliżające się wybory do Dumy podnoszą stawkę polityczną.

Długo trwały dyskusje o stosunku zabitych do rannych wśród rosyjskich żołnierzy. Zwykle na jednego zabitego przypada trzech rannych, a w armiach z dobrze działającą ewakuacją medyczną – nawet pięciu. Niemiecki dziennikarz Julian Röpcke, relacjonujący wojnę w Ukrainie, przytacza rozmowy z ukraińskimi oficerami, którzy niezależnie od siebie wskazują, że wśród Rosjan proporcja wynosi ok. dwóch zabitych na jednego rannego. Ponadto słaba opieka lekarska nad rannymi sprawia, że trzech na czterech umiera, najczęściej jeszcze przed ewakuacją.

Podstawą – wykrycie i śledzenie

Jak to się dzieje, że Rosja nie jest w stanie obronić się przed dronami? Jej wielkość jest przekleństwem – nie da się wypełnić nawet europejskiej części kraju radarami tak, by wykrywały i stale śledziły wszystkie nisko lecące cele.

Reklama