Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Wybraniec

Węgrzy dokonali cudu. Magyar nie odpuszcza Orbánowi, ale czy zostanie nowym mesjaszem?

Péter Magyar Péter Magyar Janos Kummer / Getty Images
Péter Magyar tak zaczarował zmęczonych Orbánem rodaków, że zapomnieli, kim był, i uwierzyli, kim będzie. Jak długo potrwa jednak to zbiorowe marzenie?
Judit Varga, była żona Magyara, oskarżała go o zdrady i przemoc domową.EPA/Stephanie Lecocq/PAP Judit Varga, była żona Magyara, oskarżała go o zdrady i przemoc domową.

Przed dwoma laty Péter Magyar, do niedawna człowiek obozu władzy, rzucił wyzwanie premierowi Viktorowi Orbánowi. Niewielu wtedy uwierzyło, że pojawił się godny konkurent lidera rządzącego Fideszu. Jedną z takich osób był prawnik i popularny bloger Sándor Ésik. 31 marca 2024 r. napisał, że Magyar (czyli Węgier) wygra, jeśli stanie się dla Węgrów kimś takim jak Lisan al-Gaib, mesjasz, wybraniec z „Diuny” Franka Herberta.

Aby dowieść, że jest właściwym kandydatem na zbawcę narodu, Magyar powinien przestrzegać kilkudziesięciu zasad, których listę Ésik sporządził wraz z przyjaciółmi. Wskazali oni m.in., że powinien:

• rozumieć, że sołtys z 20-letnim stażem wie o świecie tyle samo, co on;

• być obecny w całym kraju i przemawiać jednocześnie do mądrych i głupich;

• wiedzieć, że niektórzy ludzie są od niego mądrzejsi.

• pamiętać, że nie jest namiestnikiem rosyjskiego cara.

Magyar przyznał publicznie, że powiesił sobie tę listę na ścianie i zapowiedział, że zrezygnuje, jeśli kiedykolwiek złamie choćby jedną z zasad.

– Czy widział pan jego wystąpienia? – pyta mnie Boldizsár Nagy, prawnik, emerytowany wykładowca Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego CEU w Wiedniu. – To nie przypadek, że podczas kampanii wyborczej często był ubrany na biało. Stał wyprostowany, zwrócony twarzą do słuchaczy i wykonywał profetyczne gesty. Nagy naśladuje gestykulację lidera opozycji: spokojnie, miarowo porusza dłońmi, jakby udzielał błogosławieństwa niewidocznej publiczności. – Wyznawców Orbána nie można przekonać argumentami – tłumaczy mój rozmówca, prywatnie znajomy rodziców Magyara. – Należało dać im nowy przedmiot kultu.

Polityka 17.2026 (3561) z dnia 21.04.2026; Świat; s. 48
Oryginalny tytuł tekstu: "Wybraniec"
Reklama