Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

1525. dzień wojny. Ukraińcom klęska ma błysnąć w oczy. Tylko czy Rosja jest na to gotowa?

Rosyjscy rekruci w Petersburgu, 15 października 2025 r. Rosyjscy rekruci w Petersburgu, 15 października 2025 r. Anton Vaganov / Reuters / Forum
Coraz większe problemy z uzupełnieniami stanów osobowych rosyjskich wojsk powodują, że częściej mówi się w Moskwie o mobilizacji. Byłoby to katastrofalne posunięcie.

Badanie przeprowadzone przez wojskową rzeczniczkę praw obywatelskich Olhę Reshetylową wykazało, że żołnierze przebywający na pozycjach frontowych przez 40 dni wpadają w apatię i „przestają dbać o to, czy przeżyją”. Po tym czasie właściwie nie ma z nich pożytku, za to mogą łatwo stracić życie. Rzeczniczka zaleca żołnierzy rotować. Tyle że nie ma skąd ich brać, bo ukraiński system mobilizacyjny wciąż jest niewydolny.

Ukraina pokazała pociski balistyczne firmy Fire Point: FP-7 o masie głowicy bojowej 150 kg i zasięgu 200 km i FP-9 o masie głowicy 800 kg i zasięgu 700 km. Fire Point ma różne ciemne strony; pocisk skrzydlaty FP-5 Flamingo okazał się niewypałem, za to drony średniego zasięgu FP-1 i FP-2 dobrze się spisują. Po nieudanym programie Hrim-2 (Grom-2) to kolejne podejście do budowy rakiet balistycznych w Ukrainie, ciekawe, co będzie tym razem.

Tuapse znów oberwało dronami. Tym razem płonie terminal naftowy w porcie.

W Kupiańsku Rosjanie kolejny raz próbują przejść rurociągami za ukraińskie linie w rejonie wsi Holubiwka. Ponoszą w tych akcjach straty sięgające 70 proc. (zabici), a mimo to wciąż je ponawiają. Próbują też infiltrować linie obronne przeciwnika w kierunku Słowiańska, ale i tu są systematycznie likwidowani.

Rosyjskie władze zaczęły otwarcie popierać AfD, antyunijną, rewizjonistyczną partię skrajnej prawicy, ponieważ leży to w ich interesie. Mało kto pamięta, ale Sowieci w latach 1929–33 pomagali w remilitaryzacji Niemiec, wspierali dojście Hitlera do władzy, a w latach 1939–40 byli z nimi w udawanym sojuszu, żeby to oni niczym lodołamacze utorowali im drogę do serca Europy. Kiedy Niemcy się połapali, było za późno, nie pomogło nawet uderzenie uprzedzające w czerwcu 1941 r. Rosja chce wykorzystać tę sprawdzoną metodę i dostać Europę Wschodnią na tacy.

Reklama