Matki, żony, prezydentki
Matki, żony, prezydentki. Leavitt kontra Ocasio-Cortez: pojedynek idealny jak w dobrym filmie
W amerykańskiej polityce doszło do zaskakującej koniunkcji. Losy dwóch kobiet z zupełnie przeciwnych orbit zbliżyły się do siebie na chwilę i sprowokowały dyskusję o fundamentach – o samostanowieniu kobiet, ich karierze, macierzyństwie, dzieciach, a nawet o przyszłości amerykańskiego narodu.
Pierwsza była Alexandria Ocasio-Cortez. Gwiazda amerykańskiej lewicy, członkini Izby Reprezentantów z Nowego Jorku, miała właśnie wziąć udział w publicystycznym programie „The Week” w telewizji ABC. Zanim jednak weszła do studia, wyciągnęła strzykawkę, podciągnęła bluzkę, chwyciła się za fałd brzucha i wbiła igłę. Oczywiście wszystko nagrała z odpowiednim komentarzem i zamieściła na Instagramie, gdzie ma 9,7 mln obserwujących.
Czytaj też: Publicysta „The New Yorker”: Najbogatsi Amerykanie marzą o nieograniczonej władzy. Wybuchnie wielki konflikt
Leavitt odchodzi
W strzykawce nie było żadnych środków wspomagających argumentację, lecz hormony, które mogą się okazać równie pomocne dla kariery politycznej Ocasio-Cortez, znanej też jako AOC. Bezdzietna polityczka w komentarzu do nagrania bowiem ogłosiła, że rozpoczęła kurację, która ma być wstępem do zamrożenia jej komórek jajowych. 36-letnia AOC tłumaczy (upraszczając), że nie ma teraz czasu na dzieci: „To wybór, którego dokonuję, aby poczuć większą kontrolę nad swoim życiem”. Zgodnie z przewidywaniami nagranie trafiło do wszystkich mediów, ale zapewne nie wywołałoby takiego wrażenia, gdyby nie wspomniana koniunkcja.
Niecałe 48 godzin po akcji ze strzykawką prezydent Donald Trump poinformował, że z końcem sierpnia z pracy odchodzi jego rzeczniczka prasowa Karoline Leavitt.