Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Broń masowego przerażenia

Broń masowego przerażenia. Czym straszy Putin i jaką mamy odpowiedź? Moskwa idzie na całość

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Rosyjski dron na plaży w Ustce, wrzesień 2026 r. Rosyjski dron na plaży w Ustce, wrzesień 2026 r. Władysław Kosiniak-Kamysz / X (d. Twitter)
Rosja znów poszła na całość i zagroziła Europie atomowym unicestwieniem. Znowu przetoczyły się złowrogie nagłówki. To, co było odległe, staje się realne.

W youtubowych kanałach pojawiły się wykrzywione nienawiścią twarze Władimira Putina na tle atomowych grzybów. Najwięcej zdenerwowania okazało, jak zwykle, tzw. globalne południe, a niemal zawsze usłużni wobec Rosji zwolennicy „realizmu” z politycznej alt-prawicy znowu przekonywali, że demokratyczny Zachód nie ma żadnych szans i lepiej, by odpuścił. Całkiem poważne analizy potencjału atomowego Rosji i NATO przywołują znane od dawna tezy o „regionalnej luce rakietowej i głowicowej”, o braku zdolności państw Zachodu do symetrycznej odpowiedzi i nieprzygotowaniu Europy na atomowe uderzenie Rosji. Towarzyszyły temu jednak chłodne i zdystansowane komentarze oficjeli. Wywołany do odpowiedzi sekretarz generalny NATO Mark Rutte mówił, że nie bierze rosyjskich gróźb na poważnie, a jego rzeczniczka przekonywała, że nie ma powodu, by Sojusz zmieniał swoją politykę i doktrynę, także w podejściu do wsparcia Ukrainy.

Ta chłodna reakcja świadczy, że Zachód już się uodpornił na atomowe strachy z Rosji. Choć trzeba przyznać, że Putin w ubiegłym tygodniu wykonał kilka wrogich gestów o niespotykanej randze i skali. Najpierw na piśmie dał ponownie do zrozumienia NATO, że postrzega aktywność Sojuszu na Bałtyku i w krajach wschodniej flanki jako egzystencjalne zagrożenie dla obwodu kaliningradzkiego.

W liście skierowanym przez swoich dyplomatów do Kwatery Głównej wymienił operację „Straż Bałtyku”, ustanowioną w 2025 r. w reakcji na agresywne działania tzw. floty cieni, a także niezapowiedziane ćwiczenia (w stylu tych rosyjskich) pod szyldem „Straży Wschodniej”. Jedno z ostatnich miało na celu zakomunikować Rosji, że w przypadku ataku na kraj NATO miażdżący odwet z powietrza spadnie na obwód królewiecki, z jego instalacjami wojskowymi i milionem cywilnych mieszkańców.

Polityka 41.2026 (3585) z dnia 06.10.2026; Temat z okładki; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Broń masowego przerażenia"
Reklama