1693. dzień wojny. Ukraińskie uderzenia na serwery Yandexa. Rosję zaboli, ale inaczej niż myślimy
W ciągu ostatniej doby Rosja zaatakowała Ukrainę 108 dronami, w tym 74 odrzutowymi, oraz dziewięcioma pociskami manewrującymi Banderol. Na sam Kijów spadło sześć pocisków balistycznych. Chaos z ogłaszaniem alarmów był tak duży, że sygnał ostrzegawczy uruchomiono dopiero tuż po uderzeniach. To niepokojące, gdyż czas lotu pocisku z Rosji do blisko położonej stolicy jest bardzo krótki. W Charkowie dron uderzył w blok mieszkalny, zabijając cztery osoby. Bezzałogowce atakowały też Lwów i obwód chmielnicki.
Rosyjskie drony zaatakowały również dwa statki handlowe. Pierwszy, HS „Dignity” pod banderą Gwinei Bissau, został trafiony 31 km na wschód od bułgarskiego Krapeca i zatonął. Pięciu członków załogi ewakuowano, a 11 uznano za zaginionych. Drugi, „Chelsea 3” pod banderą Malty, płynął z Turcji do Mołdawii. Został zaatakowany trzema dronami 33 km od bułgarskiej miejscowości Bjała, ale mimo uszkodzeń dotarł do Warny. Rosyjska ambasador w Bułgarii Eleonora Mitrofanowa oświadczyła, że atak mógł być „prowokacją strony trzeciej”.
Dziś nad ranem doszło do eksplozji podziemnego gazociągu magistralnego w obwodzie penzeńskim w Rosji, w pobliżu wsi Wołczkowo. Według oficjalnych informacji przyczyną była awaria techniczna, a płonący gaz utworzył słup ognia o wysokości ok. 70 m.
Rosjanie poinformowali o zestrzeleniu 417 ukraińskich dronów lecących w kierunku obwodu moskiewskiego. Brak informacji o trafionych obiektach. Jeśli ten bilans jest wiarygodny, wskazuje na rozbudowę