1707. dzień wojny. Rosyjskie lotnictwo cywilne upada, ale Moskwa się tym nie przejmuje. Dlaczego?
Rosjanie przestrzegają zawieszenia broni w rejonie misji humanitarnej w Ołeszkach. Ukraińska piechota morska monitoruje sytuację i dostarcza żywność, wkrótce rozpocznie ewakuację ludności.
Nocą Rosja zaatakowała Kijów z użyciem ok. 280 dronów i 16 rakiet balistycznych. Najpierw uderzyły drony, by sprowokować systemy przeciwlotnicze, a kiedy one były zajęte, przyleciały rakiety. Jedna trafiła blisko Mostu Południowego, który najwyraźniej był celem. Uszkodzone są domy mieszkalne, budynki edukacyjne i akademiki Państwowego Uniwersytetu Handlowo-Ekonomicznego w rejonie desniańskim. Kiedy służby pracowały, ratując ludzi, przyleciała druga fala dronów, by zadawać im straty. W całym kraju ostatniej doby zginęły co najmniej cztery osoby, a 57 odniosło obrażenia.
Na północ od zajętego już przez Rosjan Hulajpola trwają ciężkie walki, ale żadna ze stron nie zdołała wyrzucić przeciwnika z pozycji. Do intensywnych starć dochodzi też w różnych częściach ruin, które pozostały z Konstantynówki. Gorąco jest pod Dobropolem.
W zeszłym tygodniu Wołodymyr Zełenski poprosił Finlandię i Norwegię o zorganizowanie spotkania w Oslo, w którym wzięli udział także negocjatorzy z USA. Teraz prezydent Alexander Stubb i premier Norwegii Jonas Støre nawiązali kontakt z Putinem, aby przekazać wiadomości od Kijowa przed nowymi negocjacjami pokojowymi.
Jak stwierdził Zełenski: „Alex i Jonas jasno przekazali rosyjskiemu przywódcy, że potrzebne są realne kroki deeskalacyjne dotyczące naszej energetyki i infrastruktury. Omówiliśmy szczegóły planowanego na listopad trójstronnego spotkania zespołów ukraińskiego, amerykańskiego i rosyjskiego.