Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

1712. dzień wojny. Co Rosja u nas knuje? Ma okazję zamieszać, choć to nie jest jeszcze ten moment

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Sam spór wokół TK nie wystarczy, by Rosja mogła budować własne narracje. Sam spór wokół TK nie wystarczy, by Rosja mogła budować własne narracje. Ягодкин Дмитрий / Zuma Press / Forum
Nadchodzący tydzień może być dla Polski trudny, i to nie tylko z powodu wewnętrznych niepokojów. Sam spór wokół Trybunału Konstytucyjnego Rosji nie wystarczy.

Ukraińcy wznowili niedawno atakowanie rafinerii, czego na prośbę Amerykanów przez dwa tygodnie nie robili (od 15 października). W zamian Rosjanie mieli nie ruszać ukraińskiej infrastruktury energetycznej, ale ani na moment tego nie przerwali. Kijów nie pozostaje więc dłużny Moskwie.

Najpierw w nocy z 29 na 30 października oberwała rafineria Rosnieftu w Nowokujbyszewsku. Następnej nocy – rafineria w Ufie. A dzisiejszej nocy rafineria w Kstowie należąca do Łukoil-Niżniegorodnieftieorgsintez. Ten ostatni atak wykonano z użyciem ok. 100 dronów, pożar trwał ładnych parę godzin.

Ukazały się zdjęcia bardzo poważnie uszkodzonego Su-30SM w obwodzie królewieckim. Uszkodzenia są charakterystyczne dla zderzenia z drugim samolotem. Jeden z nich wylądował, drugi spadł.

Pod Dobropolem trwają zacięte walki. Rosjanie nacierają, Ukraińcy kontratakują, front się utrzymuje. Pod Słowiańskiem, na wschodnim brzegu rzeki Oskoł, Rosjanie coraz bardziej „ściskają” przyczółek przeciwnika. Walki zaczynają się toczyć bardzo blisko stacji Kupiańsk-Wuzłowyj, choć to raczej penetracje, a nie rzeczywiste wtargnięcie.

Siergiej Ławrow stwierdził na szczycie G20, że Europejczycy próbują „wcisnąć się” w proces negocjacyjny między Rosją, Ukrainą i USA. Kwestionował wartość, jaką europejscy przedstawiciele mogliby wnieść do tych rozmów. Kreml ponowił ostatnio żądania, aby NATO cofnęło się do granic z 1997 r. Pierwszy raz wysunął je w 2021.

Dziwny incydent z 25 października

25 października ogłoszono, że w Świdnicy został złapany szpieg. Stał przy torach, odjechał na widok policji. Nie pojechał jednak daleko, funkcjonariusze odnaleźli go wkrótce, gdy fotografował obiekty kolejowe. Okazało się, że to obywatel Rosji. Wszystko, co się działo później, było bardzo dziwne.

Reklama