Poliglotyzm stosowany
Znają cztery, pięć, sześć, a niektórzy nawet kilkadziesiąt języków. Czasami potrzebują ich w swojej pracy, ale są i tacy, którzy uczą się języków, bo lubią.
Ludzie wciąż zastanawiają się, czy zdolności poliglotów są wrodzone czy wyuczone.
Mirosław Gryń/Polityka

Ludzie wciąż zastanawiają się, czy zdolności poliglotów są wrodzone czy wyuczone.

Prof. Adam Łukaszewicz jest z wykształcenia archeologiem śródziemnomorskim, a w tej dziedzinie trzeba często korzystać z obcojęzycznej literatury. – Już jako student czytałem podręczniki w językach obcych. Dla każdego było oczywiste, że kilka języków trzeba znać – mówi. Nie tylko nowożytne. Profesor nauczył się też łaciny, koptyjskiego i staroegipskiego, a jako papirolog przeważnie czyta teksty starożytne po grecku. Znajomość angielskiego, francuskiego, niemieckiego, włoskiego, rosyjskiego, hiszpańskiego i niderlandzkiego pozwala mu pisać artykuły, czytać fachową prasę i komunikować się z innymi naukowcami. Zastrzega, że stopień opanowania przezeń różnych języków jest zniuansowany. – Ale dla poszczególnych dziedzin archeologii poszczególne języki mają większe lub mniejsze znaczenie – przekonuje. I tak badacz zajmujący się Mezoameryką musi dobrze znać hiszpański, specjalista od północnych wybrzeży Morza Czarnego powinien znać rosyjski, a każdy archeolog pracujący na Bliskim Wschodzie powinien mieć przynajmniej podstawową znajomość arabskiego.

Wielojęzyczni

Ludzi, którzy potrafią komunikować się lub pisać w wielu językach, nazywamy poliglotami od greckiego słowa polýglōttos lub polýglōssos, które oznacza właśnie wielojęzyczny. Wzbudzali oni zainteresowanie co najmniej od początku XIX w., kiedy po świecie rozniosła się wieść, że boloński kardynał Giuseppe Mezzofanti włada co najmniej 50 językami, a podstaw jednego z nich nauczył się ponoć w ciągu jednej nocy, ponieważ rano chciał wysłuchać spowiedzi mówiących tym językiem więźniów skazanych na śmierć.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj