Archiwum Polityki

Powrót z nicości

Zamieszanie wokół Krzyża Zesłańców Sybiru dla Wojciecha Jaruzelskiego przypomniało, że do dziś żyje grupa 60 tys. sybiraków – ludzi, którzy doświadczyli zesłania, nieraz także łagrów. Problem odszkodowań od strony rosyjskiej pozostaje ciągle nierozwiązany.

Jan Bylina ma dziś osiemdziesiąt lat. Z trudem oddycha, gdy wdrapuje się na czwarte piętro warszawskiej kamienicy przy ul. Mazowieckiej. Tu mieści się główna siedziba Związku Sybiraków. Biuro wraz z archiwum zajmuje kilka pokoi. Bylina czuje się w obowiązku poświęcać czas i wysiłek działalności w Związku. Ciągle żywa jest dla niego historia, która wydarzyła się 66 lat temu. Wraz z rodzicami mieszkał wtedy w Stołpcach, powiatowym mieście na Nowogródczyźnie. Pociągi z Rosji, szerokotorowe, dochodziły do tej małej stacyjki.

Polityka 14.2006 (2549) z dnia 08.04.2006; Społeczeństwo; s. 103