Archiwum Polityki

Gorszy rubel w garści

"Dewaluacji rubla nie będzie. Oświadczam to zdecydowanie i wyraźnie" - zapewnił Borys Jelcyn 14 sierpnia. Kategoryczne oświadczenie prezydenta Rosji na krótko tylko uspokoiło sytuację na moskiewskiej giełdzie, gdzie dzień wcześniej akcje większości notowanych spółek straciły podczas jednej sesji 15-25 proc. wartości. 17 sierpnia panika na giełdzie przeniosła się do banków. Kurs sprzedaży dolara wzrósł w kantorach Moskwy z 6,4 nawet do 9,5 rubla.

Wieczorem tego dnia rząd i Bank Centralny Rosji zgodziły się faktycznie na 50-procentową dewaluację rubla. 19 sierpnia na giełdzie w Moskwie nastąpiło kolejne tąpnięcie. "Jeśli giełda byłaby barometrem sytuacji gospodarczej i politycznej kraju, to mielibyśmy do czynienia z rewolucyjnym kataklizmem o ogólnorosyjskim zasięgu" - ocenia sytuację wnikliwy politolog Wiaczesław Nikonow. Lider komunistycznej opozycji Giennadij Ziuganow nie używa trybu warunkowego. "Totalne bankructwo.

Polityka 35.1998 (2156) z dnia 29.08.1998; Świat; s. 29