Archiwum Polityki

Rozdwojenie jazzni

Nie ma w Polsce cyklicznej imprezy muzycznej bardziej owianej legendą niż Jazz Jamboree. Właśnie odbywa się po raz czterdziesty i znów Warszawa staje się na parę dni europejską stolicą jazzu. Przynajmniej w naszym mniemaniu.

Na Jazz Jamboree wypadało i wypada bywać. Przez dziesięciolecia w tych październikowych dniach Sala Kongresowa pękała w szwach. Bywało, że brakowało biletów, które zostały wykupione kilka tygodni wcześniej. Nic dziwnego. Jeśli mierzyć atrakcyjność gwiazd jazzu, które nam zagrały, miarką popowo-rockową, to co roku odwiedzały nas gwiazdy jazzowe formatu Pink Floyd czy The Rolling Stones. O ile Beatlesi nad Wisłą nie wystąpili, o tyle bodaj najbardziej kultowa postać jazzu, Miles Davis, w ramach JJ zagrał dwukrotnie.

Polityka 43.1998 (2164) z dnia 24.10.1998; Kultura; s. 61
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >