Archiwum Polityki

Zemsta kotleta czyli manifest wegetariański

W Wielkiej Brytanii 4 tys. osób tygodniowo przechodzi na wegetarianizm. Także u nas dieta jarska staje się coraz bardziej popularna. Jedni odrzucają mięso, bo nie chcą mieć nic wspólnego z tym, co dzieje się w rzeźniach i na fermach hodowlanych; inni, ponieważ są przekonani, że to zdrowa dieta, jeszcze inni kierują się motywacją ekologiczną, ponieważ przemysł mięsny degraduje środowisko naturalne. Ostatnio, w związku z chorobą szalonych krów, pojawiła się jeszcze jedna grupa: wegetarianie ze strachu. Być może, gdy panika opadnie, część ludzi wróci do jedzenia mięsa, ale do obrazka sielskiej farmy, na której pasie się czarna krowa w kropki bordo, a obok tarza się w kałuży świnka Piggy, trudno będzie powrócić.

W wydanej dla dzieci „Książce kucharskiej Kubusia Puchatka” zamieszczono przepis na „pizzę Prosiaczka”, której jednym ze składników jest szynka. Na obrazku Prosiaczek starannie układa na cieście różowe plasterki. Nie poinformowano niestety dzieci, czy Prosiaczek użył w tym celu własnego półdupka, czy też może potraktował pragmatycznie swoją mamę.

Na szyldach sklepów mięsnych także uspokajająco uśmiechają się różowe świnki. Pokazujemy dzieciom, jak rośnie marchewka, jak się robi chleb, ale nie wyjaśniamy im zazwyczaj, skąd się bierze kiełbasa.

Polityka 9.2001 (2287) z dnia 03.03.2001; Raport; s. 3