Archiwum Polityki

Gazem na giełdę

Są dwie teorie na temat nagłej zmiany decyzji dotyczącej prywatyzacji gazowego monopolisty – Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG). Pierwsza: minister skarbu Jacek Socha nagle poczuł przypływ odwagi. Druga, że nagle się przestraszył. A my, użytkownicy kuchenek i pieców gazowych, mamy powody do radości czy do obaw?

Objawy stanów lękowych były widoczne u ministra Sochy od kilku miesięcy. To niewątpliwie zasługa komisji orlenowskiej, która już dość dawno wypracowała koncepcję spisku mającego na celu sprzedanie polskiego sektora energetycznego Rosjanom i w tym kierunku prowadzi śledztwo. W tej sytuacji każda transakcja prywatyzacyjna w branży energetycznej automatycznie staje się dowodem winy. Argumenty, że akcje trafią na warszawską giełdę, a państwo zachowa pakiet kontrolny, są zaledwie okolicznościami łagodzącymi.

Polityka 34.2005 (2518) z dnia 27.08.2005; Gospodarka; s. 46