Archiwum Polityki

Niemiecka dusza na pokaz

Luter i Dürer w Warszawie, Ulrike Meinhof w Bydgoszczy, Günter Grass w Gdańsku, Heiner Müller w Poznaniu, Fritz Stern we Wrocławiu, Helmuth James von Moltke w Krzyżowej – to prawdziwa ofensywa kulturalna.

Statystycznie każdy z nas wielokrotnie był za Odrą i Nysą i niemal każdy ma z Niemcami swoje doświadczenia – od wojennych wspomnień dziadka, poprzez enerdowskie kontrole celne i pierwsze kontakty na „polskim targu” w Berlinie Zachodnim, aż po dzisiejszą współpracę z niemieckimi pracodawcami. A kto nie styka się z Niemcami na co dzień, ten zawsze ma ich telewizyjny wizerunek – od Brunnera po Möllera. I, oczywiście, zawsze jest na podorędziu jakiś niemiecki straszak – Erika Steinbach lub Gerhard Schröder.

Polityka 47.2007 (2630) z dnia 24.11.2007; Kultura; s. 74
Reklama