Archiwum Polityki

BoLech

Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk nie hamletyzują, nie rozpatrują wszystkich za i przeciw. Uderzają bez ogródek: w Wałęsę i wszystkich wrogów lustracji.

Źle się dyskutuje o tej książce. Niedawno, naiwny, wziąłem udział w telewizyjnym programie Bronisława Wildsteina „Cienie PRL”. Od dr. Piotra Gontarczyka nie tylko usłyszałem, żem demagog, ale jeszcze nieuk. Nieporównanie gorzej ode mnie oberwał Paweł Machcewicz: jemu w artykule w „Rzeczpospolitej” Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk zarzucili, wymieniam w kolejności: „błędy i nieścisłości”, „uproszczenia”, „brak rzetelności” oraz „ahistoryzm i immoralizm”.

Polityka 26.2008 (2660) z dnia 28.06.2008; Temat tygodnia; s. 12
Reklama