Batory w Polityce

Kultura na weekend. Odc. 53

Atak funku z PRL. Tego ciągle dobrze się słucha!

Przy okazji świetnie przyjmowanych nagrań Henryka Debicha rozmawiamy o tym, jak wyjątkowa była rola polskich orkiestr rozrywkowych i skąd taki renesans ich muzyki właśnie dziś.

Singlowy utwór „Monika” oraz album „Horyzonty 1978” prowadzonej przez nieżyjącego już Henryka Debicha łódzkiej Orkiestry Polskiego Radia i Telewizji to przykłady, jak fascynujące mogą być nagrania z krajowego archiwum, które nigdy dotąd nie doczekały się większego zainteresowania. Autorzy albumu „String Beat” i klasyka polskiego funku „Bądź wieczorem w dyskotece” pozostawili po sobie – jak inne działające w czasach PRL orkiestry rozrywkowe – całe mnóstwo nagrań. Powód? Prozaiczny: te zespoły zatrudniały świetnych instrumentalistów na etatach, ich zadaniem było wypełnianie określonego minutażu – produkcja określonej ilości muzyki w miesiącu. Za ilością kryje się jednak jakość, o czym przekonują w rozmowie odkrywający i publikujący dziś na nowo zapomniane archiwa Michał Wilczyński (GAD Records) oraz Łukasz Wojciechowski (Astigmatic Records). Rozmawia Bartek Chaciński.

Fragment okładki albumu „Horyzonty 1978”mat. pr.Fragment okładki albumu „Horyzonty 1978”

„Monika” Henryka Debicha i The Łódź Orchestra of Polish Radio and Television (p) 2021 Henryk Debich i Astigmatic Records

Więcej na ten temat
Reklama
Reklama