Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Polityka o historii

Polityka o historii. Odc. 103

Kto naprawdę rządził Grenlandią? Czas zmienić myślenie. Ta wyspa nigdy nie była pusta

To opowieść o wyspie, którą ktoś dziś chce kupić, przejąć lub symbolicznie odzyskać – choć jej najstarsi i najtrwalsi gospodarze byli tu na długo przed sagami i państwami narodowymi.

Grenlandia przez rok nie schodziła z pierwszych stron gazet – jako arktyczny „łup”, o który jeszcze niedawno otwarcie upominał się Donald Trump. W tej narracji wyspa jawi się jako pusta plansza – magazyn surowców, punkt strategiczny, teren do przejęcia. Tyle że to złudzenie. Grenlandia nigdy nie była pusta.

Najnowsze badania archeologiczne z rejonu Kitsissu przy polinii Pikialasorsuaq dowodzą, że już ok. 4,5 tys. lat temu docierali tam przodkowie Inuitów. Nie przypadkiem, lecz wielokrotnie, drogą morską. To oznacza istnienie zaawansowanej kultury żeglarskiej w Arktyce znacznie wcześniej, niż sądzono. Co więcej, Inuici nie przybyli z Atlantyku ani z Nowej Fundlandii – ich długa migracja wiodła z północno-wschodniej Azji przez Alaskę i arktyczne wybrzeża Ameryki. Grenlandia była końcem tej wędrówki, a nie przedłużeniem świata atlantyckiego. Ta perspektywa zmienia sposób, w jaki myślimy o „prawach” do wyspy.

Dopiero na tym tle pojawia się średniowieczny epizod nordycki – Eryk Rudy, sagi, farma w Hvalsey, kościoły na krańcu świata. O kontaktach Skandynawów z Inuitami, o Grenlandii w sagach, o realności tych opowieści i o tym, jak czytać milczenia źródeł, rozmawiamy z prof. Jakubem Morawcem, badaczem średniowiecznej Skandynawii i sag nordyckich z Uniwersytetu Śląskiego.

Pytamy go, czy Grenlandczycy byli kolonistami czy emigrantami, dlaczego tak kurczowo trzymali się europejskich wzorców, czemu nie przejęli technologii Inuitów i czy rzeczywiście – jak chciał Jared Diamond – upadli z powodu kulturowej sztywności. Rozmawiamy też o tym, jak Grenlandia „przeszła” z Norwegii do Danii i dlaczego ten średniowieczny splot zależności wciąż ma geopolityczne konsekwencje.

To opowieść o wyspie, którą ktoś dziś chce kupić, przejąć lub symbolicznie odzyskać – choć jej najstarsi i najtrwalsi gospodarze byli tu na długo przed sagami i państwami narodowymi. Zapraszam do wysłuchania rozmowy w podkaście „Polityka o historii”.

Oglądaj także:

Reklama
Reklama