Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Polskie demo

Polskie demo. Odc. 15

Czy Trump ma jakiś tajny plan? Eugeniusz Smolar dla „Polityki”: Cele strategiczne Ameryki są dwa

Donald Trump, Donald Trump, Donald Trump. Przywódca USA dużo mówi, dużo robi, a my próbujemy nadążyć. Przyglądamy się też temu, w co inwestuje – nie tylko pieniądze.

Jaki jest Donald Trump, każdy widzi. W komentarzach do kolejnych doniesień o działaniach prezydenta Stanów Zjednoczonych skupiamy się jednak nie na potępianiu, analizowaniu skutków i zamartwianiu nad naszym losem. W najnowszym odcinku „Polskiego demo” gryziemy zawartość bulgoczącego, międzynarodowego bigosu od innej strony.

Z pomocą Eugeniusza Smolara – dziennikarza, członka Centrum Stosunków Międzynarodowych, byłego dyrektora polskiej sekcji BBC – zaglądamy do dokumentów przygotowanych przez amerykańskie władze, które rzucają jaśniejsze światło na plany i ambicje Donalda Trumpa niż osławiona strategia bezpieczeństwa, która budzi grozę w Europie. Tropem pieniędzy – m.in. budżetu USA – docieramy do prawdziwych strategicznych celów: Rosji i Chin.

Z naszym ekspertem rozmawiamy o roli, jaką w zmieniającym się krajobrazie mają do odegrania Unia Europejska, NATO i Polska. Odchodząc od bieżącej polityki, szukamy odpowiedzi na pytania – które najtrafniej stawia nasz gość – o konieczność usamodzielnienia się Unii Europejskiej, integracji, utworzenia kontynentalnego ramienia NATO czy postawienia twardych granic Ameryce przez europejskich liderów.

Co to oznacza dla Polski? Czy Polska jest dla partnerów wiarygodna, a partnerzy wiarygodni dla Polski? Uspokajam: jesteśmy wiarygodni, a partnerzy dowodzą swojej wartości. Paradoks polega na tym, że amerykańskie naciski – od Baracka Obamy, Joe Bidena aż po samego Donalda Trumpa – przynoszą skutek. Nasi sojusznicy zza oceanu brutalnie, ale zmuszają nas do stawiania czoła nowym wyzwaniom. Wymuszając na Unii Europejskiej sprawniejsze i szybsze działanie, a także militarną gotowość do przeciwstawienia się Rosji, Stany prowadzą do przejęcia przez Europę odpowiedzialności za kontynent.

Nie jest jednak tak kolorowo. Po pierwsze, w globalnej grze wciąż jesteśmy aktorem, a nie reżyserem. Europejska gotowość do przeciwstawienia się Rosji jest elementem amerykańskiego planu, w którym przekierowują uwagę na inne regiony świata: kontrolę nad własną półkulą oraz walkę o wpływy z Chinami. Naszym zadaniem jest ubezpieczać europejskie „tyły”. Po drugie – co wiele osób może zszokować lub wręcz zniesmaczyć – czeka nas jeszcze jedno przykre zadanie. Jak dosadnie przekonuje nasz gość: istnienie NATO jest dla nas absolutnie kluczowe. Strukturę należy utrzymać za wszelką cenę. Nawet jeśli będzie to oznaczało „całowanie Trumpa w tyłek”.

Oglądaj także:

Reklama
Reklama