Polskie demo. Odc. 16
Mateusz Lachowski dla „Polityki”. Powiedzmy sobie szczerze: Ukraińcy tracą żołnierzy i nam to jest na rękę
Po raz pierwszy w niedługiej jeszcze historii „Polskiego demo” postanowiliśmy ocenzurować odcinek w niektórych jego fragmentach. Bynajmniej nie dlatego, że próbujemy cokolwiek przed widzami i widzkami ukryć. Wręcz przeciwnie, rozmawialiśmy o wojnie w Ukrainie językiem emocji, faktów i z perspektywy mieszkańców najechanego kraju. Padają słowa nieparlamentarne, a momentami opisy wojny, które przedstawił nam gość – relacjonujący konflikt i mieszkający w Ukrainie od czterech lat – domagały się „wypikania”. Wszystko po to, abyście mogli rozmowę obejrzeć bez ograniczającej zasięgi ingerencji YouTube’a, dla którego szczere określenia „Rosjan” i sposobu, w jaki traktują m.in. pojmane kobiety, stanowią ścisłe tabu.
Niemniej proszę się przygotować na trudną, mocną i dosadną rozmowę. Mateusz Lachowski sam przyznaje, że korespondentem został przypadkiem, chociaż po chwili się poprawia, że do tego „przypadku” doprowadziła go droga przez łódzką filmówkę czy znajomość rosyjskiego. Dla ekipy „Polskiego demo” – Michała Tomasika („Polityka”) i Krzysztofa Izdebskiego (Fundacja Batorego) – rozmowa była absolutnym zderzeniem. Przyzwyczajeni do polskiej „wojenki” i przerostu formy nad treścią, zostaliśmy przez Mateusza Lachowskiego wprowadzeni do świata prawdziwej wojny, ofiar, śmierci i dylematów moralnych. Reporter opowiada m.in. o tym, co oglądał przez kilka lat konfliktu, jakie piętno to na nim odcisnęło i jak zmienia się hierarchia wartości u człowieka obserwującego śmierć z bliska.
Nie mówimy wyłącznie o makabrze wojny. Lachowski jako korespondent telewizji publicznej miał okazję rozmawiać osobiście z Wołodymyrem Zełenskim i o tym też wspomina. Wielokrotnie uczestniczył w spotkaniach z najważniejszymi przedstawicielami Ukrainy i Polski w Ukrainie. Opowiada także o Polakach, o tym, jak jesteśmy postrzegani przez naszych sąsiadów i o Ukraińcach gnębionych teraz również przez mrozy.
Mówimy też o oddolnych akcjach pomocowych. Przewrotnie zachęcę Państwa do wysłuchania i oglądania pytaniem: Ukraińców bardziej cieszy wizyta premiera Donalda Tuska w Kijowie czy przekazane przez Polskę agregaty o wartości 10 mln zł? Odpowiedź w odcinku.