Berlinale
-
Kultura
Berlinale 2011: znamy już laureatów
Najlepszym filmem 61. edycji Berlińskiego Festiwalu Filmowego, nagrodzonym statuetką Złotego Niedźwiedzia, okazał się obraz Irańczyka Asghara Farhadiego "Nader i Simin. Separacja". Przedstawiamy Państwu listę laureatów.
19.02.2011 -
Kultura
Powrót do równowagi
Pewniakiem typowanym na zwycięzcę tegorocznego Berlinale pozostaje irański dramat społeczno-obyczajowy Asghara Farhadiego „Nader and Simin. A Separaton”.
18.02.2011 -
Kultura
„Turyński koń” - zagadka Berlinale
„Turyński koń” węgierskiego mistrza Beli Tarra był najbardziej zagadkowym filmem wyświetlanym na Berlinale. Mało kto może powiedzieć, że go w pełni rozumie, ale przeważają opinie, że to arcydzieło.
17.02.2011 -
Kultura
Dokument o Chodorkowskim hitem berlińskiego festiwalu
Dwugodzinny dokument o rosyjskim biznesmenie Michaile Chodorkowskim zapowiadano jako tanią polityczną sensację. Na szczęście okazał się filmem znakomitym. Wyważonym i rzetelnie opowiedzianym.
15.02.2011 -
Kultura
„Margin Call” – głośny pokaz w Berlinie
Rzadko się zdarza by na początku festiwalu pojawił się poważny kandydat do głównych nagród, niemniej wszystko wskazuje, że faworyta już mamy.
13.02.2011 -
Kultura
61 Festiwal Filmowy w Berlinie czas zacząć
Berlinale jest drugim co do ważności festiwalem europejskim. Rozmachem i prestiżem ustępuje tylko Cannes.
10.02.2011 -
Kultura
Międzynarodowy Festiwal Berlinale 2010
W Berlinie było jubileuszowo, ale zarazem całkiem zwyczajnie. Złotego Niedźwiedzia jury przyznało, jak najbardziej zasłużenie, tureckiemu filmowi „Miód”. Chłopczyk grający w nim główną rolę dostał pluszowego misia.
24.02.2010 -
Archiwum Polityki
Kino Babel
Berlin nie chce konkurować z Cannes. Wprawdzie przed pałacem festiwalowym leży czerwony dywan, po którym przechadzają się zziębnięte gwiazdy w strojach galowych, ale to tylko spektakl dla paparazzich. Na ekranie liczy się kino niekomercyjne, poszukujące, bez wielkich nazwisk w czołówkach.
21.02.2009 -
Archiwum Polityki
Głupie szczęście i inne nieszczęścia
Poziom tegorocznego berlińskiego festiwalu był średni, tym bardziej więc szkoda, że głównej nagrody nie dostał żaden z dwóch najlepszych filmów – ani nasz „Katyń”, ani amerykański „Aż poleje się krew”. Ale kto powiedział, że na festiwalach muszą wygrywać filmy najlepsze?
23.02.2008 -
Archiwum Polityki
Mongolska pasterka z Niedźwiedziem
Jurorów tegorocznego festiwalu w Berlinie najbardziej wzruszył chiński film o mongolskiej pasterce. W ogóle nie zauważyli oni wielu innych interesujących tytułów decydujących o poziomie konkursu. Choćby niesamowitej Marianne Faithfull w roli seksbabci.
24.02.2007