Seryjny kłamca
Przyznał się do 33 morderstw, za 8 został skazany. Skandynawski Hannibal Lecter okazał się kłamcą
Jeden z najgroźniejszych seryjnych morderców na świecie” – pisał o nim najpoważniejszy szwedzki dziennik „Dagens Nyheter”. „Seryjny morderca, pedofil, nekrofil, kanibal i sadysta” – wyliczała sztokholmska popołudniówka „Aftonbladet”. 62-letni dziś Sture Bergwall, znany bardziej pod pseudonimem Thomas Quick, był skandynawskim Hannibalem Lecterem – przyznał się do 33 morderstw, został skazany za 8 i zamknięty w zakładzie psychiatrycznym Säter na północy kraju, gdzie przebywa do dziś. Tyle że z biegiem lat jego zbrodnie budzą coraz więcej wątpliwości. Szwedzki sąd uniewinnił go właśnie z trzeciego zarzutu morderstwa, pozostałych pięć czeka na ponowne rozpatrzenie. Coraz więcej wskazuje na to, że Quick jest nie tyle seryjnym mordercą, ile seryjnym kłamcą.
Sprawa Quicka
Wyroki zapadły bez dowodów rzeczowych i świadków zbrodni, wyłącznie na podstawie poszlak i zeznań samego oskarżonego. W pozostałych 25 sprawach nic nie wskazywało na jego udział, więc śledczy nie wystąpili z aktem oskarżenia, ale nie zwątpili też w prawdziwość jego pozostałych zeznań. Sprawa Quicka jest największym i najbardziej kosztownym procesem w historii szwedzkiego wymiaru sprawiedliwości, nie ustępuje nawet śledztwu po zamordowaniu premiera Olofa Palmego. Głównie dlatego, że mimo prawomocnych wyroków wciąż jest badana na nowo – teraz jako największe oszustwo sądowo-psychiatryczne, którego sprawcą, a zarazem ofiarą jest sam skazany.
Quick nie był aniołem.