Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Klasyki Polityki

Holandia, czyli raj

Franklin Heijnen / Flickr CC by SA
W Holandii prostytucja jest legalna (a w każdym razie nie jest uważana za przestępstwo) pod warunkiem, że jest dobrowolna.

Właśnie dlatego Holandia nie podpisała konwencji w sprawie zwalczania handlu ludźmi i eksploatacji prostytucji z 1951 r. Zwłaszcza że od początku wieku legalnie działały tu także domy publiczne. Mimo że w 1990 r. wprowadzono zakaz ich istnienia, prostytucję postrzega się w Holandii jako rzeczywistość, którą się akceptuje, a istnienie domów publicznych otwarcie albo milcząco toleruje. Każda forma zmuszania drugiej osoby do uprawiania prostytucji jest w Holandii uważana za przestępstwo.

W praktyce każdy, kto chce „kupczyć” swoim ciałem, może to robić całkiem legalnie na przykład w specjalnie wydzielonych do tego celu dzielnicach miast. Wielką atrakcją turystyczną jest dzielnica seksu w Amsterdamie, gdzie każdy może zobaczyć skąpo ubrane dziewczyny czekające na klientów w specjalnie przygotowanych do tego celu oknach wystawowych. Kochać się za pieniądze można w „nielegalnie” działających domach publicznych, seksklubach czy wreszcie we własnym domu. Ministerstwo sprawiedliwości Holandii rok temu przesłało do parlamentu ustawę, umożliwiającą legalne działanie domów publicznych. Zdaniem ministerstwa uchylenie zakazu umożliwi lokalnym władzom lepszą kontrolę tego środowiska.

Czytaj także artykuł „Bezpruderyjnie całodobowo”, który ukazał się w tygodniku POLITYKA w sierpniu 1999 r.

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama