Klasyki Polityki

Nikt nie kocha

Nikt nie kocha. Miłość i śluby w Indiach

W Indiach ślub jest kontraktem. W Indiach ślub jest kontraktem. vireshstudio / Pixabay
W Indiach uważa się, że lepiej pokochać kogoś, kogo się poślubiło, niż poślubić kogoś, kogo się pokochało. Ślub jest kontraktem. Uczucie wygasa, kontrakt – nie.

Dziesięć lat temu Induskę bez stroju można było zobaczyć dopiero w noc poślubną, a i to nie zawsze, bo „Kamasutra” zaleca nowożeńcom kilka dni wstrzemięźliwości. Dziś jest już łatwiej.

W odległej przeszłości reguły obyczajowe nie były tak represyjne jak za Anglików, którzy przyszli do Azji ze swoim purytanizmem. Władze niepodległych Indii podtrzymały jednak tę normę zapewne z obawy przed katastrofą demograficzną.

Indie są krajem demokratycznym, lecz kino podlega cenzurze.

Polityka 51.2001 (2329) z dnia 22.12.2001; Społeczeństwo; s. 131
Oryginalny tytuł tekstu: "Nikt nie kocha"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001