Klasyki Polityki

Kolejka po dywany

Kolejki w PRL. Tekst zdjęty przez cenzurę

Sprawdzanie listy społecznej przed domem meblowym Emilia, Warszawa, 1983 r. Sprawdzanie listy społecznej przed domem meblowym Emilia, Warszawa, 1983 r. Krzysztof Wójcik / Forum
Kiedyś, żeby nabyć jakieś dobro trwałe, nie wystarczyło stać w kolejce. Trzeba było zapisać się na specjalną listę i mieć swój numer. Bo stało się czasem kilka lat. Z okazji 22 lipca publikujemy tekst naszej reporterki o życiu kolejkowym, który w 1983 r. odrzuciła cenzura.

Numer dywanowy 3271 dostała mieszkanie zastępcze. Nie ma w nim łazienki, rezerwuarku do ubikacji i klamek, okno wychodzi na czarny mur sąsiedniego domu, a na ścianach leży tłusty, przedwojenny brud, ale to nic. 3271 płakała ze szczęścia na ulicy, ściskając w ręku amulet, co robi od pewnego czasu (ona, ekonomistka z Ministerstwa Finansów).

Po ciężkim okresie, gdy umarła nowo narodzona córeczka, a całą pensję trzeba było oddawać za wynajęcie pokoju, wszystko idzie ku dobremu. Widomym tego ostatnio znakiem jest mieszkanie (mój Boże, prawie własne) i firanki.

Polityka 29.2006 (2563) z dnia 22.07.2006; Kraj; s. 33
Oryginalny tytuł tekstu: "Kolejka po dywany"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wybuchowe wesele. Zostali bez domu i z kredytem na całe życie

W jednej chwili wesele Wawrzyniaków zamieniło się w koszmar. Każdego dnia nurtuje ich pytanie: jak tu obchodzić rocznicę?

Norbert Frątczak
18.07.2021