Kraj

Antypolonizm i polakożerstwo

Nowa propagandowa broń PiS

„Antypolonizm” na dobre rozgościł się w prawicowych salonach. „Antypolonizm” na dobre rozgościł się w prawicowych salonach. Jacek Wajszczak / Reporter
Polska wstała z kolan i zagroziła możnym tego świata. Dlatego stała się celem ataku Rosji, eurobiurokratów, lewactwa i części Żydów. To coraz głośniejszy przekaz zaplecza medialnego PiS.
Plakat propagandowy z 1953 r.EAST NEWS Plakat propagandowy z 1953 r.

Gdyby kierować się okładkami i tekstami prawicowych tygodników, to za słowo roku już w czerwcu należałoby uznać „antypolonizm”. „Atak na Polskę. Jak powstrzymać tę brutalną nawałnicę” – martwił się w lutym tygodnik „Do Rzeczy”, opatrując okładkę gwiazdą Dawida, żeby czytelnicy nie mieli wątpliwości co do pochodzenia tej nawałnicy. „Antypolonizm jak antysemityzm” – to już majowe „Sieci” z okładkowym komunikatem tyleż histerycznym, co rozwlekłym: „Znów musimy bronić Polski.

Polityka 24.2018 (3164) z dnia 12.06.2018; Polityka; s. 16
Oryginalny tytuł tekstu: "Antypolonizm i polakożerstwo"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Młodzi: monogamia to tylko jedna z opcji

Amelia chętnie słucha, gdy jej chłopak opowiada, jak mu się udała randka z drugą dziewczyną. Dla coraz większej liczby młodych monogamia przestaje być normą. Staje się tylko jedną z opcji.

Norbert Frątczak
11.10.2021