Nowa propagandowa broń PiS

Antypolonizm i polakożerstwo
Polska wstała z kolan i zagroziła możnym tego świata. Dlatego stała się celem ataku Rosji, eurobiurokratów, lewactwa i części Żydów. To coraz głośniejszy przekaz zaplecza medialnego PiS.
„Antypolonizm” na dobre rozgościł się w prawicowych salonach.
Jacek Wajszczak/Reporter

„Antypolonizm” na dobre rozgościł się w prawicowych salonach.

Gdyby kierować się okładkami i tekstami prawicowych tygodników, to za słowo roku już w czerwcu należałoby uznać „antypolonizm”. „Atak na Polskę. Jak powstrzymać tę brutalną nawałnicę” – martwił się w lutym tygodnik „Do Rzeczy”, opatrując okładkę gwiazdą Dawida, żeby czytelnicy nie mieli wątpliwości co do pochodzenia tej nawałnicy. „Antypolonizm jak antysemityzm” – to już majowe „Sieci” z okładkowym komunikatem tyleż histerycznym, co rozwlekłym: „Znów musimy bronić Polski.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj