Kraj

Duda źle zaczął kampanię. Co na to sondaże?

Andrzej Duda podczas wizyty w Zakliczynie Andrzej Duda podczas wizyty w Zakliczynie Jakub Włodek / Agencja Gazeta
TVP kontra chorzy na raka, palec Lichockiej, przeszukania u Banasia, aresztowanie „agenta Tomka”. Pierwsze tygodnie kampanii prezydenckiej przyniosły przyspieszenie w polskiej polityce.

Powiedzieć, że kampania zaczęła się słabo dla PiS i prezydenta Andrzeja Dudy, to nic nie powiedzieć. Z jednej strony zbiegło się w czasie sporo wydarzeń niekorzystnych dla obozu rządzącego: konflikt o pieniądze dla TVP, wulgarny gest Joanny Lichockiej czy powrót afery Banasia, z drugiej – PiS nie może odzyskać inicjatywy.

Zorganizowana za wielkie pieniądze konwencja Dudy, ogłoszenie przez niego składu sztabu i pierwsze wyborcze spotkania nie dowiodły, że PiS jest w stanie narzucić tematy tej kampanii. Wprost przeciwnie, to opozycja nadała jej ton, pokazując przy okazji ustawy o finansowaniu TVP proste przeciwstawienie: partyjnej propagandy i potrzeb chorych na raka.

Podkast „Polityki”: Czy gest Lichockiej zdominuje kampanię

Jeden sondaż, żaden sondaż

Oceny stylu kampanii i jej otoczenia nie są jednak najważniejsze – kandydatom i sztabom chodzi przecież o to, żeby na koniec wygrać wybory i zasiąść w Pałacu Prezydenckim. Kluczowe pytanie brzmi: czy te wszystkie wydarzenia wpłynęły na wysokość poparcia dla konkretnych kandydatów? Prześledziłem sześć sondaży różnych ośrodków przeprowadzonych w ostatnich burzliwych politycznie dwóch tygodniach (pięć prezydenckich i jeden zaufania do polityków, patrz na końcu artykułu). Co z nich wynika?

Trzeba oczywiście pamiętać, że badań różnych ośrodków nie można bezpośrednio zestawiać, zwłaszcza jeśli chodzi o wzrosty i spadki. To, że w jednym sondażu kandydat ma 40 proc., a w następnym, innego ośrodka, 42 proc., nie znaczy, że jego poparcie wzrosło o 2 pkt proc. Ważniejsze są trendy w kolejnych badaniach poszczególnych ośrodków i generalny obraz wyłaniający się z zestawienia różnych sondaży. Łatwiej wtedy pominąć duże skoki czy gwałtowne spadki poparcia w pojedynczych sondażach, bo zwykle nie mają znaczenia. Inaczej jest, jeśli jakaś zmiana potwierdzi się w kilku badaniach.

Czytaj też: PiS poszedł w w formę, treści zabrakło

Duda i Kidawa-Błońska? Bardzo stabilnie

Poparcie dla kandydatów na prezydenta w lutowych sondażach
(w nawiasie zmiana w stosunku do ostatniego badania tego samego ośrodka)

Ośrodek Data Duda Kidawa-Błońska Biedroń Kosiniak-Kamysz Hołownia Bosak
IBRiS 22.02 42 (+1) 22 (-7) 8 (+1) 10 (+4) 7 (-1) 4 (+1)
Ipsos 20–22.02 41 25 9 7 7 5
Social Changes 14–18.02 40 (-6) 25 (+1) 9 (bz) 9 (+2) 12 (+3) 5 (bz)
Estymator* 12–13.02 45 (-2) 26 (+2) 7 (-1) 10 (+1) 6 (bz) 5 (bz)
Kantar 7–12.02 40 (+2) 21 (+1) 7 (bz) 5 (+1) 6 (bz) 3 (+2)

*Wyniki wyłącznie wśród zdecydowanych wyborców, pozostałe ośrodki uwzględniają niezdecydowanych.

Jeśli chodzi o wyniki Dudy w pierwszej turze, sondaże są wyjątkowo zgodne i generalnie bardzo stabilne. Dwa ostatnie, przeprowadzone pod koniec zeszłego tygodnia, dają mu 4142 proc. (Ipsos dla OKO.press oraz IBRiS dla „DGP” i RMF FM). Dla Ipsos to pierwsze badanie w tym roku, w sondażu IBRiS Duda nieznacznie zyskał (1 pkt proc.) w stosunku do poprzedniego badania 89 lutego. W badaniach z połowy miesiąca miał 40 proc. (Social Changes i Kantar), Estymator dawał mu 45 proc., ale to wynika z metody prezentowania danych – ośrodek podaje wyniki tylko wśród zdecydowanych wyborców, co nieco je podwyższa.

Poparcie dla Dudy spadło nieco od przełomu roku, gdy notował zwykle 4445 proc., ale w ostatnich sondażach ten trend już wyraźnie wyhamował.

Główna kontrkandydatka Dudy Małgorzata Kidawa-Błońska ma z kolei 2225 proc. w różnych sondażach (w Estymatorze 26 proc.) i na razie też specjalnie nie widać, żeby zyskiwała lub traciła na toczącej się kampanii. W pojedynczych sondażach obojgu czasem zdarzają się większe skoki – Dudzie spadek o 6 pkt proc. w Social Changes, Kidawie-Błońskiej o 7 pkt proc. w IBRiS, ale to raczej pewne anomalie pojedynczych badań, a nie realne zmiany.

Czytaj także: Startuje kampania Dudy. PiS nie będzie oszczędzać

Falujące zaufanie

Nieco ciekawiej jest z zaufaniem do polityków. Tutaj wyniki Dudy mocniej się w ostatnich miesiącach rozchwiały (skaczą między 41 a 48 proc.), co może świadczyć o tym, że część wyborców nie wie, jaki ma stosunek do urzędującego prezydenta. Kidawa na tym jednak nie korzysta, przeciwnie – od trzech miesięcy osuwa się w badaniu, z ponad 40 proc. w listopadzie 2019 r. do niecałych 30 proc. w lutym. Kandydatka Koalicji Obywatelskiej dała się minimalnie wyprzedzić Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi i Robertowi Biedroniowi: w lutym obaj mieli po 3233 proc.

Trzeba jednak pamiętać, że zaufanie do polityka nie oznacza poparcia, o czym boleśnie się przekonał startujący na prezydenta w 1995 r. Jacek Kuroń. To pewna wskazówka: jaki na danym etapie może być górny pułap sympatii dla danego kandydata wśród wszystkich Polaków (nie tylko tych, którzy planują pójść na wybory).

Daniel Passent: Prezydent marzeń?

Trzej panowie i ten czwarty

Dużo bardziej zacięta jest walka o trzecią pozycję w sondażach. Tutaj trójka kandydatów w różnych ośrodkach zamienia się pozycjami, choć w dość wąskim przedziale poparcia, zwykle 510 proc. Robert Biedroń prowadzi w badaniu Ipsos (9 proc.) i Kantara (7 proc.), Włodzimierz Kosiniak-Kamysz – IBRiS i Estymatora (w obu po 10 proc.), a Szymon Hołownia – Social Changes (aż 12 proc.). Nieco odstaje Krzysztof Bosak, który porusza się w paśmie 35 proc. poparcia.

Na razie nie widać więc specjalnie dużych szans, by któryś z tych kandydatów miał walczyć o drugą turę, choć oczywiście przed nami jeszcze ponad dwa i pół miesiąca kampanii. Dla Kosiniaka-Kamysza i Biedronia promykiem nadziei jest wspomniane badanie zaufania, w którym przeskoczyli Kidawę-Błońską, ale, powtórzmy, od zaufania do głosowania droga jest bardzo daleka.

Sondaż „Polityki”: Co działa na wyborcę?

Ciekawiej w drugiej turze

Ośrodki badają też potencjalny wynik drugiej tury, i to w różnych wariantach. Tutaj sytuacja robi się ciekawsza. Okazuje się bowiem, że według sondażu Ipsos Duda tylko minimalnie wygrałby z niepisowskimi kandydatami: Kidawą-Błońską (48:46 proc.), Kosiniakiem-Kamyszem (47:45 proc.) i Szymonem Hołownią (47:45). Różnica 2 pkt. proc. jest na tyle nieznacząca, że można ją traktować jak remis, a kluczowe znaczenie zaczyna mieć tych kilka procent niezdecydowanych wyborców.

Z kolei w sondażu IBRiS Kosiniak-Kamysz nawet wygrywa z Dudą (46:44), choć też tylko dwoma punktami, za to Kidawa-Błońska wyraźnie przegrywa (50:42) z urzędującym prezydentem. Badania dotyczące drugiej tury należy traktować z jeszcze większą ostrożnością niż te dotyczące pierwszej. Na ostateczne zachowanie wyborców wpływ będzie miała bowiem nie tylko cała długa kampania, ale też wynik pierwszej tury.

Co można już dziś powiedzieć? Z jednej strony zawężający się margines między Dudą i rywalami może oznaczać, że wyborcy zaczynają traktować wybory jako plebiscyt „za lub przeciw PiS”. Byłoby to optymistyczne dla opozycji, bo niedawno taki plebiscyt minimalnie wygrała – chodzi o wybory do Senatu.

Z drugiej strony wielki rozziew między obecnym wynikiem Kidawy-Błońskiej w pierwszej turze a ponad 50 proc. koniecznymi do zwycięstwa w drugiej turze wydaje się trudny do zasypania. Tym bardziej że przepływy między kandydatami opozycji w drugiej turze nie są wcale takie oczywiste.

Falujące zaufanie do kandydatów pokazuje, że wydarzenia ostatnich tygodni docierają do wyborców, ale potrzebują oni czasu, żeby mogły się osadzić w ich świadomości i wpłynąć na deklarowane poparcie. Kampania zapowiada się więc bardzo ciekawie, i choć Duda pozostaje faworytem, wybory są bardzo dalekie od rozstrzygnięcia. Na razie w sondażach trudno mówić o jakichkolwiek przełomach: sztaby poszczególnych kandydatów czeka ponaddwumiesięczna wojna pozycyjna i mozolne ciułanie punktów.

Czytaj też: Duda faworytem, ale nie może być pewnym zwycięstwa

***

Sondaż IBRiS United Surveys dla „Dziennika Gazety Prawnej” i RMF FM wykonano 22 lutego 2020 r. na ogólnopolskiej próbie 1100 Polaków metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).

Sondaż Ipsos dla OKO.press 20–22 lutego 2020, metodą CATI (telefonicznie), na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1013 osób.

Social Changes dla wPolityce.pl. Badanie zrealizowane metodą CAWI 14–18 lutego 2020 r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1053 Polaków.

Estymator dla DoRzeczy.pl: 12–13 lutego 2020 r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1009 dorosłych osób metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych CATI. W wynikach uwzględniono wyłącznie osoby, które zadeklarowały, że zagłosują, i określiły, jakiego kandydata wskażą.

Sondaż Kantar przeprowadzono 7–12 lutego metodą wywiadów bezpośrednich na reprezentatywnej próbie 966 mieszkańców Polski w wieku 18 i więcej lat.

IBRiS dla Onetu (zaufanie do polityków). Sondaż zrealizowano 14 lutego 2020 r. metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych, wspomaganych komputerowo (CATI), na reprezentatywnej grupie 1100 respondentów.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

Historia, jakiej nie znacie: Zarazki na wojnie

Przerażające pojęcie „broni biologicznej” kojarzy się z XX w. Ale na pomysł, by wykorzystywać trucizny i choroby, wojskowi wpadli na długo, zanim ktoś po raz pierwszy wypowiedział słowo „wirus”.

Jan M. Długosz
27.03.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną