Kraj

Kaczyński w pułapce Tukidydesa

Prezes PiS Jarosław Kaczyński Prezes PiS Jarosław Kaczyński Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta
Im bardziej PiS będzie tracił siły, tym mocniej będzie uderzał. I dlatego warto się przygotować na stan wyjątkowy.

W języku modnej od jakiegoś czasu geopolityki pułapka Tukidydesa oznacza sytuację, w której słabnący hegemon traci już kontrolę nad podległym mu dominium, choć zachowuje jeszcze dość sił, aby zniszczyć potęgę wschodzącego mocarstwa. Zaczyna się zatem wyścig z czasem, gdyż nie wolno pozwolić rozpędzonemu rywalowi rozbudować potęgi w takim stopniu, aby potrafił narzucać własne reguły. Ma to wyzwalać potężną siłę grawitacyjną, której nawet pokojowo zorientowane systemy nie potrafią się oprzeć. Skutkiem jest rzekomo nieuchronna konfrontacja.

Czytaj także

Kraj

Prof. Marcin Król: Obyśmy znów nie byli głupi

Prof. Marcin Król, historyk idei, o tym, że czeka nas koniec starego świata i nic dobrego z tego na razie nie wyjdzie.

Jacek Żakowski
01.01.2019