Kraj

Za atakiem na Kopacz ciągnie się odór rosyjskiej prowokacji

Ewa Kopacz w prosektorium w Moskwie Ewa Kopacz w prosektorium w Moskwie TVP
Nie byłby to pierwszy przypadek, gdy rosyjskie służby rękami zwolenników teorii spiskowych podgrzały nastroje w Polsce, wykorzystując smoleńskie histerie.

Zdjęcia Ewy Kopacz wykonane w moskiewskim prosektorium w kwietniu 2010 r. pokazała Ewa Stankiewicz w filmie „Stan zagrożenia”. Materiał, który emitowała rządowa telewizja, powtórzył właściwie wszystkie teorie na temat katastrofy smoleńskiej. Były więc i wybuchy, i sztuczna mgła, i ofiary, które przeżyły, a w tle oczywiście spisek Tuska z Putinem. Czyli zamachowe „crème de la crème”.

Co ciekawe, mimo wcześniejszych spekulacji mówiących, że film jest krytyczny wobec działań szefa smoleńskiej podkomisji, nie znalazło się w nim nic niepochlebnego na jego temat.

Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001