Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

5 tematów, o których musisz dziś wiedzieć

Jarosław Kaczyński przed Aresztem Śledczym Warszawa-Grochów, 9 stycznia 2024 r. Jarosław Kaczyński przed Aresztem Śledczym Warszawa-Grochów, 9 stycznia 2024 r. Prawo i Sprawiedliwość / Facebook
Demonstracja PiS w Warszawie; śmierć Janusza Majewskiego, jednego z najwybitniejszych polskich reżyserów; plotki o planowanej próbie rozwiązania Sejmu przez Andrzeja Dudę, który nazywa prawomocnie skazanych na więzienie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika „krystalicznie czystymi” oraz rekordowe zapotrzebowanie na energię elektryczną w Polsce.

1. PiS manifestuje w Warszawie

Główna antyrządowa manifestacja ma się rozpocząć dziś o godz. 16. na ul. Wiejskiej przed Sejmem. Pomysł demonstracji przeciwko rządom demokratycznej koalicji narodził się po tym, jak PiS stracił zagarnięte przez osiem lat media publiczne. Wydarzenia ostatnich dni spowodowały, że będzie to także sprzeciw wobec osadzenia w więzieniu prawomocnie skazanych dwóch byłych posłów partii Jarosława Kaczyńskiego i byłych szefów CBA: Mariusza Kamińskiego i Maciej Wąsika.

Podkast: Kamiński, Wąsik i inni. Jak odróżnić prawo od bezprawia?

Przypomnijmy: obaj zostali skazani w drugiej instancji na dwa lata pozbawienia wolności i pięć lat zakazu pełnienia funkcji publicznych za nielegalne działania i nadużywanie władzy podczas głośnej „afery gruntowej”. Była to prowokacja wymierzona w Andrzeja Leppera, lidera Samoobrony, koalicjanta PiS podczas pierwszych rządów tej partii w latach 2005–07.

Prezydent Andrzej Duda tuż po objęciu swojej funkcji w 2015 r. dokonał aktu ułaskawienia, choć Kamiński i Wąsik byli dopiero po wyroku I instancji (był surowszy), a proces się nie zakończył. PiS i Duda twierdzą, że prezydent nie musi się z tym liczyć i może ułaskawiać, kiedy chce. Niezależne i niezawisłe sądy uznały inaczej, proces byłych szefów CBA był kontynuowany aż do prawomocnego skazania.

PiS kreuje teraz prawomocnie skazanych partyjnych funkcjonariuszy na „więźniów politycznych”. Nie są nimi. To politycy w więzieniu, którzy trafili tam za popełnione, udowodnione przestępstwa, a nie za swoje poglądy czy działalność czysto polityczną.

PiS liczy jednak, że obecna sytuacja zmobilizuje zwolenników partii i do Warszawy zjedzie kilkadziesiąt tysięcy osób. Jak się okazało, pomagać w organizacji i zwiezieniu jak największej liczby uczestników będzie partii Jarosława Kaczyńskiego NSZZ „Solidarność”.

2. Nie żyje wybitny reżyser Janusz Majewski

Janusz Majewski, jeden z najbardziej znanych polskich reżyserów, pisarz i scenarzysta, wieloletni prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich, zmarł w środę. Miał 92 lata.

„Jego początkom patronowali Munk, Bossak, Bohdziewicz, Różewicz. Kręcił filmy dla inteligentów, prowadził ciekawy tryb życia, uwielbiał podróże, kontakty z ludźmi, chociaż w późniejszym wieku wolał od zgiełku kawiarnianego ciszę domowego biurka, przy którym chłonął literaturę” – wspomina reżysera Janusz Wróblewski z „Polityki”.

I dalej: „Majewski mierzył się z powieścią Choromańskiego „Zazdrość i medycyna”, „Urzędem” Berezy. Reżyserował Iwaszkiewicza („Stracona noc”), Worcella („Zaklęte rewiry”), Kąkolewskiego („Zbrodniarz, który ukradł zbrodnię”). W „Lekcji martwego języka” według prozy Kuśniewicza, jednym z najambitniejszych przedsięwzięć, przedstawił posępną wizję gruźliczej agonii młodego oficera austriackiego na tle umierającej monarchii austro-węgierskiej. Kolejna postapokaliptyczna alegoria bezradnej jednostki i systemu (…). Na początku lat 70. wywołał modę na kino retro, kręcąc m.in. głośny dramat sądowy „Sprawa Gorgonowej”. Później sięgał też m.in. do epoki Jagiellonów, reżyserując miniserial „Królowa Bona” oraz dramat historyczny „Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny”. Świetnie potrafił łączyć wrażliwość czytelniczą z kunsztem filmowca. „Zaklęte rewiry” przez prof. Tadeusza Lubelskiego uważane są za najlepszy tytuł w dorobku reżysera”.

Największym sukcesem komercyjnym Majewskiego była łotrzykowska komedia „C.K. Dezerterzy” rozgrywająca się w koszarach w ostatnim roku Wielkiej Wojny. Polacy uwielbiali ten typ humoru. „Anegdota głosi, iż pierwsza emisja filmu w telewizji zbiegła się z koncertem hardrockowego zespołu Uriah Heep na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie. Brytyjscy muzycy byli ponoć zaszokowani tyloma pustymi miejscami przed sceną” – pisze Janusz Wróblewski.

3. Czy prezydent i PiS będą próbowali rozwiązać parlament?

Po zatrzymaniu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika z kręgów PiS dochodzą głosy, że gdyby budżet miał uchwalić Sejm nie w pełni obsadzony (czytaj: bez prawomocnie skazanych i osadzonych Kamińskiego oraz Wąsika), byłoby to prawnie nieważne i prezydent Andrzej Duda mógłby go rozwiązać.

„Pisowska opozycja być może będzie dążyć do zakwestionowania przez prezydenta Andrzeja Dudę budżetu z powodu głosowania nad nim przy niepełnym obsadzeniu Sejmu. Mogłaby to być proteza weta, którego prezydentowi do budżetu złożyć nie wolno. I pretekst do ogłoszenia rozwiązania Sejmu. Byłby to kompletny absurd prawny i kolejne działanie prezydenta Dudy na rzecz destabilizacji państwa, za które należałaby mu się odpowiedzialność konstytucyjna” – wyjaśnia na Polityka.pl nasza publicystka Ewa Siedlecka.

Dodaje: „Mielibyśmy do czynienia z zamachem prezydenta na państwo. To powód do impeachmentu i przejęcia czasowo obowiązków głowy państwa przez marszałka Sejmu”.

4. Duda: Ja się nie przestraszę. Oni są krystalicznie czyści

W środę przed południem prezydent wygłosił oświadczenie w sprawie aresztowanych polityków PiS i byłych szefów CBA – Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. „Zawsze uważałem i uważam, że ci, którzy walczą z korupcją powinni znajdować się pod szczególną opieką i szczególną troską ze strony państwa, bo wykonują zadanie niezwykle trudne. Zwłaszcza jeżeli dotyczy to korupcji na najwyższych szczeblach władzy” – wyznał.

Przypomnijmy, że obaj prawomocnie skazani działacze PiS „schowali się” we wtorek w Pałacu prezydenckim i tam właśnie zatrzymała ich policja. Duda: „Jestem głęboko wstrząśnięty, że zamknięci do więzienia zostali ludzie, którzy są krystalicznie uczciwi”.

Prezydent zapowiedział: „Nie spocznę, dopóki Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik na powrót nie będą wolni i nie wyjdą z więzienia”.

5. Czy jest z nami moc?

W miniony wtorek, 9 stycznia, napięcie sięgnęło zenitu. Nie tylko w polityce, ale także w energetyce. Co się jednak stało, że popyt na energię tak wystrzelił?

„Oczywiście nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, by to ustalić, wystarczy spojrzeć na termometr za oknem (…). To z kolei wiązane jest faktem, że do ogrzewania domów coraz powszechniej stosowane są pompy ciepła. To urządzenia zapewniające tanie i ekologiczne ogrzewanie czerpiące ciepło z natury. Pompa wymaga jednak zasilania energią elektryczną, a im jest zimniej, tym intensywniej musi pracować” – tłumaczy Adam Grzeszak na Polityka.pl.

Jak podaje PSE, w tym rekordowym dniu elektrownie i elektrociepłownie węglowe oraz gazowe pracowały z mocą około 23 GW, a farmy wiatrowe i instalacje fotowoltaiczne z mocą około 4,7 GW. A to pokazuje, jak istotną rolę odgrywają odnawialne źródła energii.

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną