Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Konkret nr 68

Konkret nr 68: wielkie sprzątanie po PiS w spółkach Skarbu Państwa. Walec ruszył

Na razie przed Budką stoi pilne zadanie realizacji konkretu 68, czyli wymiany rad nadzorczych i zarządów w państwowych spółkach. Na razie przed Budką stoi pilne zadanie realizacji konkretu 68, czyli wymiany rad nadzorczych i zarządów w państwowych spółkach. Andrzej Iwańczuk / Reporter
Borys Budka, nowy minister aktywów państwowych, zaczął wielkie sprzątanie w spółkach Skarbu Państwa. Czy ograniczy się do tradycyjnej wymiany „tamtych” na „naszych”, czy może uda mu się stworzyć profesjonalny i apolityczny model zarządzania?

„Borys Budka wymiata w Enei”. „Rusza walec kadrowy Borysa Budki”. „Kadrowe tsunami w państwowych spółkach”. Media mnożą metafory, by pokazać, jak nowa koalicja przejmuje kontrolę nad kluczowymi obszarami polskiej gospodarki, czyszcząc ją z nominatów poprzedniej władzy. Sprawa jest pilna, bo to, co działo się w państwowych spółkach, wołało o pomstę do nieba, a dziś często woła o prokuratora. Rady nadzorcze i zarządy były skrajnie upolitycznione, obsadzone ludźmi, których główna, a czasem jedyna kompetencja polegała na tym, że byli związani z tym czy innym politykiem Zjednoczonej Prawicy.

W zarządach i radach nadzorczych nie brakowało też samych polityków, którzy zapragnęli się sprawdzić w biznesie, takich jak np. Andrzej Jaworski, który po wyborach w 2015 r. zrzekł się mandatu, bo ciągnęło go do zarządu PZU, a potem PKO. Albo Wojciech Jasiński, przyjaciel prezesa Kaczyńskiego, były minister skarbu w jego rządzie. Złożył mandat, by zostać prezesem Orlenu (gdy pojawił się Daniel Obajtek, na otarcie łez został przewodniczącym rady nadzorczej). Maks Kraczkowski porzucił sejmowy fotel dla stanowiska w zarządzie PKO BP. Mamy setki podobnych historii.

Polityczna kontrola nad spółkami dawała dostęp do kasy i możliwość transferowania jej na polityczne cele w postaci fundacji, kampanii wyborczych, zakupów nieruchomości, finansowania zaprzyjaźnionych mediów itd. Dawała też dostęp do bezliku niższych stanowisk, które można było rozdawać krewnym i znajomym. Ile było tych posad dla swoich? Trudno zliczyć, bo spółek Skarbu Państwa jest blisko 700, zatrudniają 500 tys. osób. W tym półmilionowym tłumie łatwo ukryć tysiące swoich ludzi.

Pas transmisyjny między spółkami a gabinetami polityków pracował nieustannie, dostarczając zadania, które zarządy musiały realizować, nawet jeśli samej spółce miało przynieść to straty.

Polityka 7.2024 (3451) z dnia 06.02.2024; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Konkret nr 68"
Reklama