Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Apacze, pociski lotnicze i co jeszcze? Polska nie wychodzi z amerykańskiego sklepu. Ceny robią wrażenie

Apacze, pociski lotnicze i co jeszcze? Polska z amerykańskiego sklepu nie wychodzi. Ceny robią wrażenie

Pakiet 96 śmigłowców AH-64E Apache będzie jednym z największych polskich zamówień w USA i jedną z największych umów eksportowych wojskowej części Boeinga. Pakiet 96 śmigłowców AH-64E Apache będzie jednym z największych polskich zamówień w USA i jedną z największych umów eksportowych wojskowej części Boeinga. Eugen Warkentin, DVIDS / DVIDS
Po ponad 10 latach przymiarek kontrakt na śmigłowce uderzeniowe ma być na wyciągnięcie ręki, co ułatwi amerykańska pożyczka. Obecnie rządzący czasem krytykowali poprzedników za masowe zakupy uzbrojenia w USA, ale sami mogą pobić ich rekord.

Nadchodzi kolejna gigantyczna umowa zbrojeniowa z amerykańską firmą. Nawet jeśli wartość kontraktu nie sięgnie wstępnej wyceny podanej przez agencję DSCA (12 mld dol.), to pakiet 96 śmigłowców AH-64E Apache będzie jednym z największych polskich zamówień w USA i jedną z największych umów eksportowych wojskowej części Boeinga. Prezes firmy był w ubiegłym tygodniu w Warszawie, co pewnie nie było zbiegiem okoliczności, i sugerował, że do umowy jest bardzo blisko. Ted Colbert uśmiechał się szeroko nie tylko, gdy mówił o śmigłowcach, bo ma w ofercie wiele innego sprzętu, o którym Polska od jakiegoś czasu myśli. I mówi.

Zakup Apaczy oddaje mozół polskich zbrojeń. W tym roku obchodzimy 10. rocznicę przymiarek do zakupu śmigłowców uderzeniowych, w których Boeing od początku był obecny. Wówczas, za poprzednich rządów PO-PSL, przewidywano przetarg i wybór oferty ok. 2018 r. Później, pod rządami PiS, Boeing intensywnie promował Apacze, a konkurs – jak w wielu innych przypadkach – zakończył się wskazaniem dostawcy bez szerszego uzasadnienia (dopiero w 2022 r.). Wielkim szokiem była liczba: aż 96 maszyn. Gdyby taki zakup stał się faktem, Polska miałaby najwięcej apaczy po Stanach Zjednoczonych i byłaby śmigłowcową potęgą w Europie. Brak umowy po dwóch latach od wyboru wskazuje, jak olbrzymie i kosztowne to przedsięwzięcie (nawet na większą skalę niż zakup 48 myśliwców F-16) i ile szczegółów trzeba dopiąć, zanim kontrakt będzie gotowy do podpisu. Krokiem naprzód był podpisany jeszcze przez Mariusza Błaszczaka offset z producentem komponentów optoelektronicznych, firmą Lockheed Martin. Zgodnie z prawem umowa offsetowa musi być też zawarta z samym wytwórcą śmigłowców.

Reklama