Raport z sondaży na początek roku: PiS trwale poniżej 30 proc. Dlaczego tak stracił? Czy to już stagnacja?
Gdyby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest pyrrusowe zwycięstwo Koalicji Obywatelskiej, która zdobyłaby najwięcej głosów, ale nie zdołałaby utworzyć rządu z obecnymi koalicjantami, zaś jedynym scenariuszem większościowym byłaby dla niej koalicja z Konfederacją. Dziś raczej nie do pomyślenia.
W niekomfortowej sytuacji znalazłby się również PiS, który porozumienia musiałby szukać nie tylko z ugrupowaniem Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka, ale również z Koroną Polską Grzegorza Brauna.
Taki obraz wyłania się z 16 sondaży przeprowadzonych od połowy listopada do dziś. W naszej analizie bierzemy pod uwagę trzy pomiary Pollstera, trzy badania Opinii24, również trzy United Survey oraz IBRiS, dwa OGB oraz po jednym sondażu CBOS i Ipsosa.
Na ich podstawie wyłania się następujące poparcie dla partii na początku stycznia 2026:
- KO – 34 proc. (bez zmian w stosunku do listopada)
- PiS – 28 proc. (–1 pkt proc.)
- Konfederacja – 14 proc. (–1)
- Konfederacja Korony Polskiej – 8 proc. (+1)
- Nowa Lewica – 7 proc. (+1)
- Razem – 4 proc. (bz.)
- PSL – 3 proc. (bz.)
- Polska 2050 – 2 proc. (–1)
Najbardziej rzuca się w oczy nieprzyjemna dla Jarosława Kaczyńskiego stabilizacja notowań Prawa i Sprawiedliwości na poziomie poniżej 30 proc. poparcia – tylko w dwóch sondażach na 16 PiS uzyskał trójkę z przodu, choć jeszcze późnym latem natchnieni optymizmem politycy tej partii fantazjowali o rychłym dobiciu do 40 proc.
Mimo lekkiego wzrostu poparcia przeskoczenia progu wyborczego nie może być pewna Nowa Lewica – w trzech sondażach uzyskała poniżej 5 proc.