Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Drapieżniki, szaraki i marzyciele

Kto po Kaczyńskim i Tusku. W PiS delfin delfinowi wilkiem. W KO szara magma

Dla Jarosława Kaczyńskiego coraz większym wyzwaniem staje się znalezienie następcy. Dla Jarosława Kaczyńskiego coraz większym wyzwaniem staje się znalezienie następcy. Jacek Domiński / Reporter
Siwiejący partyjni liderzy powoli dobiegają do politycznej mety, a kolejne pokolenie w drugim szeregu czeka na swój czas. Nowe rodzi się wśród krwawej dintojry, szarej apatii i marzeń o Skandynawii.
KO wkłada dziś minimalny wysiłek w kreowanie nowych postaci.Filip Naumienko/Reporter KO wkłada dziś minimalny wysiłek w kreowanie nowych postaci.

Gdyby w Sejmie powołać koalicję ugrupowań, na których czele stoją liderzy działający jeszcze przed 1989 r., liczyłaby ona 363 polityków i polityczek: z PiS, Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Wśród nich znajdziemy ponad 100 osób poniżej 50 lat – to teoretycznie ogromny rezerwuar energii, ambicji oraz kompetencji życiowych i zawodowych zdobywanych już wyłącznie w III RP. Elita młodszych partyjnych kadr. Zbiór postaci, w którym naturalnie powinniśmy szukać następców władających polską polityką patriarchów: prawie 77-letniego Jarosława Kaczyńskiego, 69-letniego Donalda Tuska i 66-letniego Włodzimierza Czarzastego.

To dyskretnie zalatujące ejdżyzmem i nieco małostkowe wypominanie wieku ma swój sens, prowadzi nas bowiem do konstatacji, że pokoleniowa zmiana warty w trzech dużych partiach, organizujących większość życia politycznego po stronie prawej, lewej i w centrum, to kwestia najdalej kilku lat, nie dekad. Tymczasem żadna z nich nie wydaje się na to przygotowana (choć z zupełnie różnych powodów), a z tłumu kłębiącego się w szeregach za plecami liderów trudno wyłuskać niepodważalnych kandydatów i kandydatki do poniesienia partyjnych sztandarów na czele sztafety pokoleń. Są prymuski, cwaniacy, ekspertki, pracusie, załatwiacze, działaczki, performerzy – osoby wprawiające w codzienny ruch polityczną maszynę. Ale z potencjalnymi liderami jest kłopot.

Delfin delfinowi wilkiem

Jarosławowi Kaczyńskiemu trzeba oddać, że w polskiej polityce jest najlepszym łowcą talentów. Trochę w tym zapewne szczęścia, trochę intuicji, ale przede wszystkim efektywnego korzystania z pozycji na scenie politycznej. O ile Platforma Obywatelska musiała, zwłaszcza w większych miastach, konkurować o wartościowe, progresywne kadry z SLD i Razem, a w mniejszych ośrodkach o konserwatywno-liberalne z PSL, o tyle PiS po prawej stronie od momentu pożarcia Ligi Polskich Rodzin w 2007 r.

Polityka 20.2026 (3564) z dnia 12.05.2026; Polityka; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Drapieżniki, szaraki i marzyciele"
Reklama