Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Nie marnujmy tych kryzysów

Emocje, sondaże i szantaże. Czy za kulisami tego teatru są jeszcze jacyś ludzie rozsądni?

Preferuj w Google
Karol Nawrocki Karol Nawrocki Przemysław Keler / Kancelaria Prezydenta RP
Polska polityka i zagraniczna, i wewnętrzna kołysze się w rytm (albo: algorytm) internetowych fal oburzenia. Część polityków PiS i Konfederacji wyrażała pretensje do Karola Nawrockiego, że odbierając Zełenskiemu Orła, przykrył pięknie rozwijającą się „aferę Szpitala Południowego”.

Hipoteza jest taka, że Karol Nawrocki, ogłaszając po dwutygodniowej zwłoce decyzję o odebraniu prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego, zareagował na spotkanie Tusk–Zełenski podczas szczytu Unii. Tam panowie mogli się dogadać, że jeszcze przed – lub już podczas zaplanowanej na ten tydzień w Gdańsku wielkiej Konferencji o Odbudowie Ukrainy (pisze o niej Edwin Bendyk) – prezydent Zełenski złoży jakieś wyjaśnienie w bulwersującej Polaków sprawie nadania jednostce wojskowej imienia Bohaterów UPA.

Choćby takie – jak słyszałem – że chodziło mu nie o UPA, a o „bohaterów UPA”, a przecież zbrodniarzy mordujących ludność cywilną nie sposób uznać za bohaterów. „Groźba deeskalacji” konfliktu polsko-ukraińskiego odebrałaby Nawrockiemu szansę pokazania się w roli twardego obrońcy honoru narodowego, który – niczym sam Donald Trump – potrafi publicznie upokorzyć, przywołać do porządku aroganckiego niewdzięcznego prezydenta Ukrainy.

Nie zmarnujmy kryzysu

Mieliśmy tu, mamy, do czynienia z dość typowym mechanizmem wzajemnego nakręcania się nacjonalizmów, bardzo poręcznych w polityce wewnętrznej. Tym razem, rzeczywiście, zaczął Zełenski. Prof. Grzegorz Motyka, najwybitniejszy historyk rzezi wołyńskiej (także nasz autor), uważa, że Zełenski postąpił świadomie, szukając poparcia wśród swojej nacjonalistycznej prawicy, silnej zwłaszcza w armii. Prezydent Aleksander Kwaśniewski, który jako pierwszy polski przywódca mówił politykom niepodległej Ukrainy o popełnionym przez UPA ludobójstwie na Polakach, zwraca uwagę (w podkaście, który wspólnie nagraliśmy), że Ukraina buduje swoją państwowość i tożsamość narodową z tego, co ma, a nie ma lepszych bohaterów ani lepszej historii.

Polityka 26.2026 (3570) z dnia 23.06.2026; Przypisy; s. 4
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie marnujmy tych kryzysów"
Reklama