Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Zgrana para

Spin doktorzy PiS zatrzymani. Kaczyński się nie zmartwił, ale kazał stawać partii murem za „Kelnerami”

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Z PiS są związani od prawie 20 lat. Przy Nowogrodzkiej mówią, że to oni doprowadzali partię do kolejnych wyborczych zwycięstw. Z PiS są związani od prawie 20 lat. Przy Nowogrodzkiej mówią, że to oni doprowadzali partię do kolejnych wyborczych zwycięstw. Łukasz Solski / East News
Zatrzymani niedawno przez CBA Anna Plakwicz i Piotr Matczuk to ludzie z samego środka machiny propagandowej PiS. Dlatego tak mocno broni ich Jarosław Kaczyński.

W nocy ze środy na czwartek zaraz po wyjściu z prokuratury piarowiec PiS Piotr Matczuk na żywo w TV Republika żalił się widzom: „Zamiast wezwania jest środek siłowy: zatrzymanie, przywiezienie tutaj, cały dzień czynności i wypuszczenie w środku Rzeszowa. Człowieku, radź sobie sam i wracaj do Warszawy”. I dodawał, że „odbiera to jako element całościowej zemsty obecnej władzy – nie tylko w kontekście kampanii »Sprawiedliwe Sądy« – ale to jest uderzenie w ludzi, którzy mówią prawdę o tym rządzie”.

W środę 23 września funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali Annę Plakwicz i Piotra Matczuka, byłych członków zarządu spółki Solvere, która za rządów PiS realizowała kampanię wymierzoną w sędziów, sfinansowaną przez Polską Fundację Narodową (PFN).

Z PiS są związani od prawie 20 lat. Przy Nowogrodzkiej mówią, że to oni doprowadzali partię do kolejnych wyborczych zwycięstw. Uchodzą za marketingowych speców, którzy nie boją się żadnej roboty. Plakwicz od ponad roku jest dyrektorką w Biurze Wydarzeń Kancelarii Prezydenta, a Matczuk związał się z Telewizją Republika. Oboje usłyszeli zarzuty. Według śledczych wspólnie z ówczesnymi prezesami PFN mieli wyrządzić Fundacji szkodę majątkową na kwotę niemniejszą niż 8,4 mln zł. Prokuratura twierdzi, że finansowana przez Fundację kampania była sprzeczna z jej celami statutowymi. Miała służyć wyłącznie realizacji celów politycznych związanych ze zmianami w wymiarze sprawiedliwości, które w 2017 r. wprowadzał PiS.

Na kampanii zyskać miały Prawo i Sprawiedliwość oraz Solidarna Polska. Tym samym partia Jarosława Kaczyńskiego miała nielegalnie otrzymać od PFN usługi marketingowe za prawie 8,5 mln zł. Co roku składało się po kilka milionów na jej działalność 17 największych państwowych spółek.

Polityka 40.2026 (3584) z dnia 30.09.2026; Polityka; s. 18
Oryginalny tytuł tekstu: "Zgrana para"
Reklama