Zgrana para
Spin doktorzy PiS zatrzymani. Kaczyński się nie zmartwił, ale kazał stawać partii murem za „Kelnerami”
W nocy ze środy na czwartek zaraz po wyjściu z prokuratury piarowiec PiS Piotr Matczuk na żywo w TV Republika żalił się widzom: „Zamiast wezwania jest środek siłowy: zatrzymanie, przywiezienie tutaj, cały dzień czynności i wypuszczenie w środku Rzeszowa. Człowieku, radź sobie sam i wracaj do Warszawy”. I dodawał, że „odbiera to jako element całościowej zemsty obecnej władzy – nie tylko w kontekście kampanii »Sprawiedliwe Sądy« – ale to jest uderzenie w ludzi, którzy mówią prawdę o tym rządzie”.
W środę 23 września funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali Annę Plakwicz i Piotra Matczuka, byłych członków zarządu spółki Solvere, która za rządów PiS realizowała kampanię wymierzoną w sędziów, sfinansowaną przez Polską Fundację Narodową (PFN).
Z PiS są związani od prawie 20 lat. Przy Nowogrodzkiej mówią, że to oni doprowadzali partię do kolejnych wyborczych zwycięstw. Uchodzą za marketingowych speców, którzy nie boją się żadnej roboty. Plakwicz od ponad roku jest dyrektorką w Biurze Wydarzeń Kancelarii Prezydenta, a Matczuk związał się z Telewizją Republika. Oboje usłyszeli zarzuty. Według śledczych wspólnie z ówczesnymi prezesami PFN mieli wyrządzić Fundacji szkodę majątkową na kwotę niemniejszą niż 8,4 mln zł. Prokuratura twierdzi, że finansowana przez Fundację kampania była sprzeczna z jej celami statutowymi. Miała służyć wyłącznie realizacji celów politycznych związanych ze zmianami w wymiarze sprawiedliwości, które w 2017 r. wprowadzał PiS.
Na kampanii zyskać miały Prawo i Sprawiedliwość oraz Solidarna Polska. Tym samym partia Jarosława Kaczyńskiego miała nielegalnie otrzymać od PFN usługi marketingowe za prawie 8,5 mln zł. Co roku składało się po kilka milionów na jej działalność 17 największych państwowych spółek.