Gry Bielana
Gry Bielana i tajemnica rozmowy w Białym Domu. „Przesadził. W PiS lekka panika, ich wyborcy tego nie lubią”
Tajemnicze spotkanie wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA Donaldem Trumpem po ponad pół roku rozgrzało scenę polityczną. – Gdyby Bielan się nie odezwał, w ogóle nie byłoby sprawy – rzuca ważny polityk PiS. – Mam wrażenie, że po prostu puściły mu nerwy. Uznał, że jego zakulisowe wejścia do Białego Domu nie są wystarczająco doceniane, a przecież cała ta chwała – w jego głębokim przekonaniu – należy się wyłącznie jemu.
Do spotkania w Białym Domu doszło 2 marca 2026 r. przy okazji uroczystości wręczenia przez Trumpa pośmiertnego odznaczenia amerykańskiemu żołnierzowi Michaelowi Ollisonowi, który w Afganistanie osłonił swoim ciałem polskiego oficera. Opublikowano wówczas oficjalne okrągłe zdania na temat wzmacniania sojuszu Polski i Stanów Zjednoczonych, sytuacji międzynarodowej i dalszej dobrej współpracy. Władysław Kosiniak-Kamysz nie wspomniał ani słowem, że rozmowa w Gabinecie Owalnym trwała – jak dziś się dowiadujemy – 40 minut. A przecież to była okazja, by zadać kłam narracji PiS, który powtarza, że obecny rząd nie ma z Donaldem Trumpem żadnych relacji, a politycy dzisiejszej koalicji są w Białym Domu traktowani niczym persona non grata. Sprawa wróciła teraz, po ponad siedmiu miesiącach, w dość sensacyjnej odsłonie, przy okazji odwołania innej amerykańskiej wizyty ministra Kosiniaka-Kamysza. We wrześniu miał lecieć do USA, by rozmawiać z ministrem wojny Petem Hegsethem, ale ledwie dzień przed wylotem polskiej delegacji Amerykanie odwołali spotkanie. Oficjalnie z powodu wizyty chińskiego przywódcy Xi Jinpinga w Stanach. Władysław Kosiniak-Kamysz komentował te zmiany dość powściągliwie, „że nigdy nie miał problemu, żeby znaleźć wspólny termin z Hegsethem, więc i teraz z pewnością znajdzie się dogodna data”.