Filmowa Wenecja odpłynęła

Werdykt z kosmosu
Krytycy przemilczeli „Wałęsę”, a jury przeoczyło kilka świetnych filmów. W Wenecji zakończył się 70 festiwal światowego kina.
Największy przeoczony: „Grawitacja” Alfonso Cuarona.
Warner Bros. Entertainment

Największy przeoczony: „Grawitacja” Alfonso Cuarona.

W pokazywanym premierowo na jubileuszowym festiwalu w Wenecji „Wałęsie. Człowieku z nadziei” jest scena, w której uczestnicy wydarzeń Sierpnia ’80, rozczarowani brakiem informacji o ich strajku w cenzurowanej polskiej prasie, wpadają na pomysł, by sprowadzić do Stoczni Gdańskiej dziennikarzy zagranicznych. Zrządzeniem losu, dokładnie w tym samym czasie w Sopocie odbywa się międzynarodowy festiwal piosenki, wtedy noszący nazwę Międzynarodowego Festiwalu Interwizji.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj