Dużo Szekspira na dużym ekranie. Najciekawsze adaptacje zobaczymy we Wrocławiu

Reżyser Szekspir
Filmów na podstawie dzieł Szekspira powstaje tyle, że warto je od czasu do czasu nadrobić albo przerobić od nowa. W najbliższych miesiącach będzie ku temu wyjątkowo dużo okazji.
Karolina Żelazińska/Polityka

Dzieła Williama Szekspira przeniesiono na duży ekran (scen teatralnych nie pomnę) blisko 500 razy. Sporo jak na twórcę, którego tożsamość od czasu do czasu się kwestionuje, a w każdym razie bezskutecznie ustala. Ale wróćmy do kinematografii: żeby każdą z adaptacji obejrzeć, jedną po drugiej, trzeba by poświęcić miesiąc, nie odrywając przy tym wzroku od ekranu. I co najmniej drugie tyle, żeby wszystkie je przestudiować, zestawić, porównać, uporządkować. Żaden inny twórca na świecie – co brzmi trywialnie, ale nie mija się z prawdą – nie śmiałby marzyć o takim wyniku.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną